|
Wielki pech ale kto mógł przewidzieć, że tak się stanie. Poza tym wielu dobrych piłkarzy miało ciężkie kontuzje i potem wracało do najwyższej formy (choćby taki Messi albo Eto'o czy ostatnio Eduardo).
Umiejętności się nie traci. Jeśli piłkarz jest dobry i ma motywację to nawet po ciężkiej kontuzji powinien dojść do siebie. Drugi taki piłkarz jak Dawidowski nie zdarza się często. Nie wierze, żeby Guła nie był w stanie wrócić do dawnej dyspozycji po powrocie do zdrowia.
Kontrakt jest prawdopodobnie podpisany w formule motywacyjnej więc klub aż tak dużo nie straci na jego pensji. Pamiętajmy, że Garguła przyjdzie do nas dopiero w przyszłym sezonie i być może do tego czasu zdąży się wykurować.
|