hoho napisał(a):

|
Pojscie do wyborów traktuje jako konieczność i mniejsze zło niż nie pójście w ogóle,a wszelkie wałki i profity płynące z polityki dla samych "białych kołnieżyków" traktuje jak efekt uboczny rządzenia
|
"Mniejsze zło" - moj ulubiony termin

Mniejszym zlem zazwyczaj usprawiedliwia sie ktos kto kompletnie nie zna sie na sprawie i slyszal tylko o dwoch rozwiazaniach. Gdyby wniknal to wiedzialby ze alternatyw jest kilkadziesita-tyle ile partii na liscie. I sa tam takie ktore w programie maja prawdziwa walke z korupcja i patologia polityczna. No ale zeby to wiedziec to trzeba sie troche w temat zaglebic. A to byloby za duzo dla umyslu pochlonietego wiadomosciami z tvn, kmtory idzie do wyborow przy okazji spaceru do sklepu po bulke bo gdyby deszcz spadl to w dupie mialby cale glosowanie.
Nie odpisuj, naprawde
