|
Mieliśmy już Mirosława Szymkowiaka, z tym że niestety idzie rok za rokiem a piłkarze coraz słabsi. Czy też wam się wydaje że Garguła to "Szymkowi" do pięt nie dorasta? co najwyżej do kolan
10 lat temu to byłby najwyżej rezerwowym w naszym klubie... Pamiętacie tą linie pomocy? Przecież to była mieszanka gwiazd. Kosowski, Szymkowiak, Kałużny, Czerwiec, Kulawik, Moskal. Jeszcze czasy gdy Szymkowiak grał jako obrońca. Garguła mógłby im buty czyścić. A tu co? Wielki gwiazdor co żąda największych pieniędzy..
Z napastnikami jest tak samo, jakoś Frankowski czy Żurawski mieli w polu karnym taki niespotykany spokój (zwłaszcza "Franek", i w późniejszym okresie dopiero "Żuraw"), dziś rzadko to idzie zobaczyć.
Co do naszych graczy, nie płaczmy za Ettienem - mamy w końcu Gołosia. I zaapeluje parafrazując nieco pewien transparent z czasów gdy trenerem był piłkarz Chelsea z czasów gdy większość teraźniejszych kiców o niej nie słyszała, "Maciej, give Golos a chance"
|