no_beets napisał(a):

Jeżeli okaże się, że jednak nie jest sprzedawczykiem... Przeprosisz wtedy za obraźliwe słowa? Czy stwierdzisz, że wywinął się, bo za mało dowodów mieli? 
Na początku sam wyklinałem pana R, a wiele faktów okazało się dezinformacją. Na przykład to, że przyznał się do sprzedawania. I teraz żadna siła nie zmusi mnie ani do wydawania wyroków, ani też do skandowania jego nazwiska, zanim zapadnie prawomocny wyrok.
|
a jak się okaże że jest ?