wislak68 napisał(a):

Zacytowany tekst Michalkiewicza moim zdaniem jest żenujący. Widać że chłop nie ma o OFE (i ogólnie ubezpieczeniach społecznych) zielonego pojęcia ale na siłę stara się dowalić swoim potencjalnym konkurentom na prawicy (jak wiadomo sam dość intenywnie pracuje nad tym żeby w wyborach do Parlamentu Europejskiego wystartować z własną partią).
W swoich pożal się Boże wywodach zapomina dodać najważniejszego: a mianowicie pani otrzymująca pierwszą rentę z OFE miała prawo zdecydować czy chce aby jej 7,3% składki było wpłacane i zarządzane przez ZUS czy przez wybrane przez nią OFE. Co więcej wybierając OFE zrobiła najprawdopodobniej dobry interes bo przy zarządzaniu ZUS-owski miała by tych pieniedzy mniej niż 23 pln miesięcznie.
Takich rzeczy jak stosowanie obecnych stawek depozytowych do obliczania potencjalnych zysków odsetkowych w przeszłości nawet nie chce mi się komentować.
Jakoś tak nigdy nie byłem entuzjastą publicystyki Michalkiewicza a przytoczony tekst tylko mnie w tym utwierdza. Chłop przestaj byc dziennikarzem a zaczyna wykorzystywać swoja publicystykę do swoich celów politycznych. Nie wychodzi mu to.
|
Mam wrażenie że krytykujesz raczej Michalkiewicza jako osobę a nie to co napisał - ok to Twoje święte prawo.
Zwróć jednak uwagę, że ta Pani o której dyskutuje cała niemal Polska zdecydowała się na przystąpienie do OFE pod wpływem prowadzonej w latach 1997-98 kampanii medialnej w czasie której trąbiono we wszystkich mass-mediach jakie to OFE będą wspaniałe i jak wysokie emerytury zapewnią, sam pamiętam (mimo że byłem wtedy niespełna osiemnastoletnim szczylem) jak ówczesna wiceminister z rządu AWS-UW Ewa Lewicka mówiła triumfalnym tonem że czasy zusowskiego klepania biedy się kończą i polscy emeryci będą podobnie jak niemieccy dwa razy do roku latać sobie na Karaiby. Teraz Pani Lewicka prezesuje sobie w najlepsze Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (sama sobie stworzyła stołek) a emeryci dalej klepią biedę.
Co do tego czy ta Pani zrobiła dobry czy zły interes...
ZUS wcale nie zarządza swoimi środkami gorzej niż OFE - mało tego, od wielu towarzystw wypada lepiej, nie pobiera złodziejskiej prowizji (znaczy pobiera ale nie złodziejskie 7%) koszta własne ma jedne z najniższych w Europie, że posłuże się opinią Roberta Gwiazdowskiego:
"Gwiazdowski przyznaje jednak, że koszty własne ZUS-u, wbrew opinii niektórych mediów, były bardzo niskie. ZUS był kilkakrotnie kontrolowany prze renomowane firmy audytorskie. Według Deloitte Business Consulting obsługa jednego emeryta kosztuje miesięcznie 12 zł, gdy prywatne firmy specjalizujące się w rozliczaniu wynagrodzeń biorą przynajmniej 16 zł."
Także jeżeli już jeździmy po ZUS jak po burej suce to może jakieś fakty drodzy Państwo jeszcze przytaczajmy a nie mity o marmurach w jego siedzibach.
Ja osobiście skłaniałbym się do propozycji systemu którą wysuwała jakiś czas temu b. prezes ZUS Pani Aleksandra Wiktorow:
"Wiktorow obawia się, że obecny system oparty na zdefiniowanej składce (masz taką emeryturę, jaką uzbierałeś w ciągu swego życia zawodowego) może mieć słabe strony, które się ujawnią, gdy emerytury zaczną być wypłacane. Proponowała inne rozwiązanie: niska emerytura, być może jednakowa dla wszystkich, finansowana ze składek lub podatków i dodatkowe emerytury z dobrowolnych oszczędności na prywatnych funduszach. Dla rządów, zarówno lewicy, jak i koalicji AWS-UW ta propozycja była zbyt liberalna."
Znamienne jest szczególnie ostatnie zdanie. Dodam jeszcze, że ta propozycja jest zdecydowanie bliższa sytemowi chilijskiemu niż nasz obecny system, który ponoć był na rozwiązaniu latynoskim wzorowany.
Twój argument że Michalkiewicz poprzez swoją publicyctykę realizuje cele polityczne... co tu dużo mówić nie on jeden niestety...
PS Jeżeli obecny system emerytalny jest krytykowany zarówno z pozycji liberalnych jak i socjalnych to znaczy tylko jedno - jest on mianowicie chu.owy na maxa
pzdr