Nie wiem czy było czy nie było, ale niezmiennie wywołuje mój uśmiech.
W Teatrze Bagatela grana jest sztuka "Szalone nożyczki", w której jest taka scena:
Do stojącego na scenie telefonu podchodzi jeden z aktorów. Podnosi słuchawkę, wykręca numer.
- Z prezesem Filipiakiem proszę.
- Jak to, kto mówi? Bogusław Cupiał.
Gdy po drugiej strome rozlega się głos rozmówcy, aktor wykrzykuje do słuchawki:
-Jazda,jazda, jazda Biala Gwiazda!!!
