Do tej pory 5, no ale zostało prawie 8 godzin, do wyrównania rekordu brakuje 6, w tamtym roku zarzekałem się, że zjem 7-8, a wyrównałem rekord z roku wcześniejszego (11)
Ale rano miałem radoche jak mama przyszła z zakupów z 30 pączkami (chyba 6 rodzaji), teraz jakoś ten entuzjazm mnie opuścił i nie wiem jak was, ale mnie akurat teraz bierze na takiego pysznego szaszłyka,albo jakieś dobre mięsko z girla. Dobra nie pisze dalej bo już mi ślina zcieka na klawe.
