http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...obi_swoje.html
Na Euro 2012 Kraków robi swoje
Na fali informacji o pogłębiającym się kryzysie na Ukrainie coraz silniejsze stają się spekulacje, które wskazują, że UEFA każe przeprowadzić rozgrywki Euro 2012 w sześciu miastach polskich i dwu ukraińskich. - Nie opieramy się na plotkach - mówią w krakowskim magistracie.
Na fali informacji dotyczących pogłębiającego się kryzysu gospodarczego na Ukrainie coraz silniejsze stają się spekulacje i przecieki, które wskazują, że w maju UEFA zdecyduje o tym, że rozgrywki Euro 2012 odbędą się w sześciu miastach polskich i dwu ukraińskich.
Kiedy zapadała decyzja o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw, przewidywano, że rozgrywki odbędą się w czterech miastach polskich i czterech ukraińskich. Chorzów i Kraków znalazły się na polskiej liście rezerwowej. Później oczywiste stawało się, że rozgrywki zorganizują te miasta, które najlepiej przygotują się infrastrukturalnie.
- Kraków od samego początku zakładał, że musi zrobić wszystko, by wyrwać się z listy rezerwowej. Tylko takie nastawienie gwarantuje nam, że będziemy współorganizować mistrzostwa - mówi dyrektorka krakowskiego biura ds. Euro 2012 Barbara Janik. - Musimy zrobić wszystko to, co obiecaliśmy, i to jak najszybciej. Wtedy nie trzeba będzie liczyć na szczęśliwy zbieg okoliczności, jak kryzys na Ukrainie, który wykluczyłby część ich miast.
Janik podkreśla, że jak do tej pory nie dostała żadnej informacji ani z Polskiego Związki Piłki Nożnej, ani z UEFA, by w związku z kłopotami gospodarczymi Ukrainy sytuacja Krakowa się zmieniła. - Traktujemy to na razie jako spekulacje medialne - zapewnia.