St@chu napisał(a):

Co do Pawełka i jego wyjść to mam podobne uczucia, ale takie same nerwy towarzyszyły mi chociażby przy Majdanie, który także staczał się u nas po równi pochyłej, jednak wtedy nikt o trenerze bramkarzy nawet nie myślał...
Zastanawiam się jak słaby musi być trner bramkarzy Lecha że Dolha z najlepszego bramkarza w lidze w pare miesięcy stał się cieniem samego siebie...
|
Co jak co Stachu, ale Majdana to Ty zostaw w spokoju. To, że w głowie miał Dodę i później chciał zostać gwiazdą w show biznesie to jedno, ale bramkarzem za czasów gry w Wiśle był solidnym i pewnym.
Nie przychodził jako młodzian, a wiek niestety robi swoje i refleks pomału zabiera... stąd jego odejście.
Co do Dolhy, przecież to nie wina trenera Lecha ale jego psycha....fatalna to jest najłagodniejsze słowo.
Kazimierski jest w Wiśle jeszcze tylko dlatego, że o tym w dużym stopniu decyduje Skorża. Bo to jego człowiek. Gdyby decyzja zależała tylko od Bednarza albo RN już by go nie pewnie nie było.