Nie wchodząc w zasadność oceny testowanych bramkarzy, mam dziwne uczucie niezrozumienia działań klubu.
No bo tak - dogadano się rzekomo i z Finem i ze Słowakiem oraz ich klubami w sprawach finansowych a sztab Wiślacki, akurat ocenił Australijczyka najlepiej ze wszystkich testowanych i to jego by chciał zatrudnić w pierwszej kolejności.
A więc co stoi na przeszkodzie ?
Australijczyk raczej nie oczekuje większego (niemotywacyjnego) kontraktu od pozostałych testowanych. Gdzie tu jakikolwiek sens i logika w wypowiedziach działaczy klubowych, że jeśli okaże się, iż klubowi Australijczyka przyjdzie zapłacić jakiekolwiek nawet odstępne, to do transferu nie dojdzie
Zaraz, zaraz. Australijczyk jest w/g klubu najlepszy z testowanych a więc jeśli z klubami tych od niego słabszych bramkarzy, Wisła ustaliła odstępne i to raczej większe, niż Australijski klub by sobie zażyczył, to co to za niedorzeczności, że akurat z Australijskim klubem nie wolno w ogóle ustalać odstępnego i jeśli tak się stanie, to Wisła z Australijczyka rezygnuje i wraca do opcji, któregoś z gorszych od niego bramkarzy, płacąc prawdopodobnie większy od Australijczyka kontrakt indywidualny oraz jego klubowi większe niż klubowi Australijczyka odstępne

To nie trzyma się kupy i niestety z jakąkolwiek logiką, nie ma nic wspólnego.
Z Afrkaninem zaś już kompletnie nic nie rozumiem
No bo jak można kogoś testować, bez choćby wstępnego rozeznania w sprawie możliwosci zakontraktowania danego piłkarza. Taka sztuka dla sztuki, nawet przy pozorach transferowych, nie ma sensu, gdyż lepiej trenować tych, którzy powinni się zgrywać z zespołem na ligę a nie marnować tę możliwość, testowaniem piłkarzy, bez jakiegokolwiek rozeznania na temat możliwości ich zatrudnienia ?
No ale może jest w tym jakaś metoda pracy lub ukryty sens, którego ja nie widzę i do końca okienka jakiś lepszy bramkarz a może i ten doświadczony i chciany przez Skorżę, ofensywny Afrykańczyk lub ktoś od niego lepszy, znajdą się w Wiśle, gdyż mecze sparingowe wykazały potrzebę wzmocnień na tych pozycjach, wskutek nadmiernych błędów bramkarskich i braku skutecznej siły ofensywnej. A niestety samymi remisami ( jak w sparingach) ligi nie da się wygrać a nawet zająć miejsca pucharowego.