Przypieprzacie sie do Pawelka, a gdzie byli obroncy, skoro bramkarz musial glowkowac pare metrow za polem karnym ? I jakos po tej glowce zadnemu z obroncow nie chcialo sie ruszyc dupy zeby pilke zablokowac. Jeden leci do bramki oddalonej z 20m, a do pilki mial moze z 2. Drugi spaceruje sobie za plecami. Zobaczcie jak sobie truchtaja i zdziwieni sie patrza. Co jak co, ale zeby wymagac od bramkarza perfekcyjnej gry glowa to gruba przesada.
Niedlugo Pawelek bedzie winny ze np Brozek nie trafil z 5 m na pusta bramke
btw, Wisla sprzeda Pawelka gdzies, to kogo planujecie na nastepna ofiare ?