wolfy napisał(a):

Bydło.
Pomijam piosenki śpiewane głosami zarzynanych baranów, ale ogólne zidiocenie, zaczepianie staruszków przy wyjściu z autobusu przez jakichś "strit fajterów" i rzucanie bluzgów do stojących na przystanku policjantów, oczywiście już po zamknięciu drzwi tegoż( ) robiło bardzo smutne wrażenie.
|
A wracałeś kiedyś autobusem po naszym meczu? Niestety bywa podobnie.
Do śpiewów (niezależnie jakim głosem

nic nie mam, ale wrzuty kierowane w stronę współpasażerów do rzadkich nie należą. Ot, w grupie raźniej.