Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1135
Stary 17.02.2009, 18:43
1q2 napisał(a):Wyświetl post
No rozlecial sie nam bramkarz kompletnie:/
To juz nie mozna zrzucic na brak koncentracji ,tylko raczej na jakies grube problemy z psychika podczas meczu bo jednak roznica miedzy przecietnym bronieniem a katastrofalnym, jak to ma teraz miejsce - jest spora.

Klub powinien sie na prawde powaznie zastanowc czy w takiej sytuacji jest sens sprowadzenia tego kangura, ktory w domysle mial byc konkurencja(czyt. wiecznym rezerwowym), czy podjac jakas probe walki o jakiegos grajka ktory moglby byc naszym bramkarzem nr 1 od zaraz.
Co prawda meczu nie widziałem - jak 99 a może i sto procent obecnych teraz na forum - ale zgadzam się z tekstem. Z drugiej strony jakie świadectwo Pawełkowi i ponoć walczącemu o pierwszy skład Cebanu wystawia nasz sztab szkoleniowy, ściągając niedoświadczonego ( być może i zdolnego, to się nie wyklucza) 27-latka?

Już pisałem o tym, dziwna i nielogiczna jest sama strategia obsady bramki w Wiśle oraz naszej lidze. "Numer jeden" powinien mieć wsparcie i konkurencję ze strony doświadczonego bramkarza w rodzaju Lecha oraz czuć na plecach oddech jakiegoś "młodego zdolnego"; inna sprawa, ze tych "starych doświadczonych" w PL bardzo mało, więc tutaj posunięcia wymusza rynek.
Tym niemniej sztab powinien dać jasny komunikat: Stawiamy na X, drugim bramkarzem będzie Y, "młodym zdolnym" , w którego inwestujemy, jest Z. W Wiśle bałagan w tej materii jest ogromny. Nie możemy znaleźć doświadczonego zmiennika dla Mario? Więc postawmy na tego, który rokuje nadzieje, niech ogrywa się w mniej ważnych rozgrywkach i czeka na swoją szansę.
Nie mamy tak dobrze rokującego gracza? To zróbmy wszystko, by go znaleźć albo podkupić. Priorytet. Tymczasem idziemy w ilość zamiast szukania jakości nawet przy wyborze "numeru trzy" na bramce - Cebanu, Jarosiński, teraz Kutro...

...przy czym, żeby było jasne: jestem realistą i się nie łudzę. Mamy schrzanioną sytuację kadrową wśród bramkarzy na najbliższe 2, 3 sezony (chyba, że dojdzie do masowej wyprzedaży). Bałagan zamiast hierarchii.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując