|
Co za bzdury. Owszem, jest coraz lepszy klimat dla piłki, zaczynamy stopniowo piąć się do przodu. W mojej ocenie nadchodzi okres, kiedy już nie będziemy się cofać, a bardzo powoli zaczniemy zbliżać się do piłkarskiej Europy.
Ale ten postęp będzie wynikał z faktu, że u nas jest Euro 2012, a w Europie Zachodniej kryzys będzie poważniejszy. Co nie znaczy, że u nas kryzysu nie ma.
Dlatego nie wierzę w budżety rzędu 25-30 mln €, to są totalne bzdury.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|