|
Taaaaaaaaaaaak. Wielki spisek, celowo sprowadzamy bramkarzy na testy, żeby powiedzieć im, że są za słabi. Jakbym nie był kibicem Wisły, to bym miał niezłą polewkę czytając ten temat.
Nie wiem czemu rzesza ludzi nie widząc Silanpy na oczy stwierdziła, że jest to wybawca naszej drużyny. Inni, również bez żadnych rozsądnych powodów, uznali Hajducha za nowego Jaszyna. Póki co widzieliśmy tylko urywki ich występów i szczerze powiedziawszy ani jeden, ani drugi nie zachwycił. Statystyk i papierów na grę też piłkarze ci nie mają oszałamiających, więc nie rozumiem skąd płacz i szerzenie teorii spiskowych.
Silanpaa był u nas na testach w poprzednim okienku, fakt, że chcieliśmy wziąć go na testy jeszcze raz na pewno o czymś świadczy. Poza tym liga fińska jest mocno egzotyczna, mówiąc szczerze jest tak samo egzotyczna jak liga australijska. Silanpaa zaraz po powrocie z pierwszych testów w Wiśle puścił bodajże 6 bramek w jednym meczu, w sparingu puścił jedną, co tu dużo mówić, szmatę i przy dwóch bramkach jakość jego interwencji była wątpliwa. Krótko mówiąc, po kiego wała nam taki bramkarz, jeżeli już mamy faktycznie brać kogoś kto nie spełnia naszych oczekiwań, to już lepiej brać go za darmo a nie bulić wykupne jakiejś drużynie.
Hajduch w sparingu musiał nie zachwycić, skoro nasz sztab nadal się waha. Z tego, co Slowaka widziałem, to jest to koleś z niezłym refleksem, odważny, ale bez kleju w rękach. Na dodatek pierwsza rzecz, która ewidentnie rzuca się w oczy nawet na skrótach. Koleś wychodzi nogami. To się może kończyć bilardem. Nasza obrona dobrze się ustawia i indywidualnie jest nieźle wyszkolona, ale łatwo się gubi. Boję się, że z takim bramkarzem tracilibyśmy dużo bramek.
Australijczyka zwyczajnie nie widziałem w akcji na tyle aby cokolwiek wyrokować, ale trenerzy coś w nim widzą, co więcej dostrzegli w nim coś także ludzie odpowiedzialni za transfery w Juventusie. Są na świecie takie kluby, gdzie nie trafiają piłkarze przypadkowi i jak dla mnie takim klubem jest właśnie Juventus.
|