Wasiu napisał(a):

Wasiu, ale o czym Ty piszesz? Właśnie czasami bywa tak, jak w opisywanych przez Ciebie spotkaniach z Górnikiem czy Śląskiem... Wtedy, żeby myśleć o zwycięstwie czy też remisie trzeba być na 0 z tyłu. I ja nawet nie miałbym pretensji do Pawełka, gdyby wpuszczał te farfocle co jakiś czas ale też coś Wiśle wybronił! Natomiast Mariusz - przykro to pisać bo to bardzo sympatyczny człowiek - nie uratował nas w zeszłej rundzie ani razu... I to nie jest tak jak próbują niektórzy wmówić, że szukamy kozła ofiarnego. Mariusz najwyczajniej w świecie jest jednym z najsłabszych ogniw zespołu dlatego spadają na niego słowa krytyki.