|
Dowaliliscie sie do tego Pawelka jakby wam matke zabil. Tak naprawde przewalil nam jeden mecz. Z Lechem. Obawiam sie jednak, ze wtedy Lech, a wlasciwie Amica byla tak zmotywowana, w dodatku Skorza jakies eksperymenty ze skladem robil, ze nawet z Buffonem w bramce bysmy ten mecz przegrali. Raz na 10 lat nawet u siebie dostaniemy z Pyrami. Wypominanie bramki z Gornikiem jest smieszne. Gdyby nasi supersnajperzy na czele z powabnym Zienkiem i Brozkiem nie kopali sie czolach w sytuacjach sam na sam to do przerwy byloby 3:0 i na 2. polowe Mariusz by nie musial wychodzic. Ze Slaskiem bramka padla w 11 minucie. Cale 80 na odrobienie. A nie, sorry, 65. Bo 2 zawodnikow zapomnialo, ze jest cos takiego jak mozg i wypada go czasem uzywac. Z Legia wyszlo na rowno, bo jedna sytuacje wyciagnal niewyobrazalna, zreszta znowu nasi dali w przodzie prawdziwy popis.
Nie uwazam, ze Mariusz to super swietny bramkarz, ktory jest lekiem na cale zlo, ale jesli tylko on ma odpowiadac za te wszystkie remisy i porazki to to jest smieszne.
Co do wyboru bramkarza, jesli prezentuja podobne umiejetnosci to chyba oczywiste jest, ze Kangura trzeba brac. Najmlodszy, najtanszy. Jesli rzeczywiscie jest forsa to lepiej ja na cos innego uzyc. Chocby jeszcze raz sprobowac z Gargula.
|