Jeśli naszym bramkarzem zostanie Australijczyk, będzie to naprawdę zdumiewające. Ponoć Hajduch i Sillanpaa byli oglądani przez nasz sztab trenerski od dłuższego czasu i trenerzy byli pewni ich umiejętności. Przyjeżdża nie wiadomo skąd całkowice anonimowy grajek, gra w dwóch meczach (w których - z tego co można wywnioskować z filmików i relacji - nie ma tak naprawdę ani jednej interwencji znamionującej klasę), odbywa kilka treningów i okazauje się lepszy od pozostałych kandydatów? Po co w takim razie te całe obserwacje, jak nasz trener bramkarzy jest taki wspaniały, że po paru treningach jest w stanie zaobserwować wszystko co najlepsze u bramkarza... Szkoda słów.
Powiem jedno - najwięcej wiem o Hajduchu - to naprawdę solidny goalkeeper. Dużo lepszy niż Pawełek. Silllanpyy nie potrafię ocenić, nie wiem jak gra a po 45 minutach gry oceny mu wystawiać nie mam zamiaru. Kompletnym wynalazkiem jest Australijczyk, jego statystyki to jakiś dramat. Już nie wspomnę, że z Juventusem to on miał tyle wspólnego co niejaki Miśkiewicz z Milanem. No, ale przecież takie kluby ogórków nie biorą
ps. farfocle z Legią, Lechem...