felipe napisał(a):

NIe oglądam ligi fińskiej, przyznaję...
Wystarczą mi natomiast pewne dwie informacje by uznać, ze Fin jest fachowcem:
- Silanpaa uplasował się w ścisłej czołówce najlepszych zawodników (nie bramkarzy!) ligi
- Jest drugim bramkarzem kadry (a przegrać rywalizację o mijesce w bramce z Jaskalainenem to nie wstyd)
I wybacz ale przekonują mnie one dużo bardziej niz 45 minut treningowego spotkania gdzieś na wiejskim boisku, gdzie chłop broni niemal prosto po przybyciu z lotniska... Dajmy spokój, ta prowizorka Wisły jest po prostu żałosna i szkoda jej komentować bo wstyd jak cholera.
Czy jak kupowali od nas Dudkę, Błaszcza, Żurawia to ktokolwiek brał ich na jakieś śmieszne "testy" i zwracał po jednym nieudanym meczu? Nie, jeśli ktoś gra cały sezon na dobrym poziomie to normalny klub rozmawia z zawodnikiem, potem z klubem, dogaduje sie i podpisuje kontrakt. Ale u nas nowe obyczaje sie wprowadza.
Co do "Kangura" zwróc lepiej uwage na to ILE grał, a nie GDZIE grał
|
mam podobne zdanie.
Człowieka nie ocenia sie na podstawie jednego meczu,ale chyba na podstawie ostatnich miesięcy....
pozatym, jak Sillnpaagra w meczach to mozna sobie zobaczyć. Testy wg mnie mają znaczenie bardziej na treningu. Bo czy chcecie czy nie Hajducha czy Sillanpęę

to w meczach mozna bło sobie naogladac sie do woli.
Australijczyk to inna sprawa, bo jak nigdy nie grął, to pasowałoby zeby widzieć jak gra.
Moim zdaniem na siłę udowodniono, ze róznica między dobrymi bramkarzami ale za kase, a wielką niewiadomoą za darmo nie jest taka duża by wiele wiecej płacić.
Jak bedzie przekonamy sie już niedługo. Moze nasz sztab wypatrzył perełkę
Druga sprawa: maił byc konkurent dla Pawełka, a pewnie zaraz usłyszymy, ze V... musi dostac troche czasu itp itd :/