eMTe napisał(a):

|
A kto to jest do cholery Silanpaa, czy Hajduch. Ludzie, media nam wylansowały te dwa nazwiska przez jakiś czas. Tamten grał w Juventusie, a tam byle kogo nie biorą. Jest z nich najmłodszy i w bezpośrednim porównaniu z tym najdroższym wyszedł dużo lepiej. Jasne lepiej wydać na kogoś lepszego 400 tysięcy euro bo "ma lepsze referencje". Tamten jest zawodnikiem o wolnym kontrakcie i nie gra gorzej od tego za którego trzeba przepłacić na dzień dzisiejszy. Jeżeli oglądacie na bieżąco ligę fińską, czy słowacką to przepraszam. Wtedy macie zapewne rację bo ja tych lig nie oglądam.
|
NIe oglądam ligi fińskiej, przyznaję...
Wystarczą mi natomiast pewne dwie informacje by uznać, ze Fin jest fachowcem:
- Silanpaa uplasował się w ścisłej czołówce najlepszych zawodników (nie bramkarzy!) ligi
- Jest drugim bramkarzem kadry (a przegrać rywalizację o mijesce w bramce z Jaskalainenem to nie wstyd)
I wybacz ale przekonują mnie one dużo bardziej niz 45 minut treningowego spotkania gdzieś na wiejskim boisku, gdzie chłop broni niemal prosto po przybyciu z lotniska... Dajmy spokój, ta prowizorka Wisły jest po prostu żałosna i szkoda jej komentować bo wstyd jak cholera.
Czy jak kupowali od nas Dudkę, Błaszcza, Żurawia to ktokolwiek brał ich na jakieś śmieszne "testy" i zwracał po jednym nieudanym meczu? Nie, jeśli ktoś gra cały sezon na dobrym poziomie to normalny klub rozmawia z zawodnikiem, potem z klubem, dogaduje sie i podpisuje kontrakt. Ale u nas nowe obyczaje sie wprowadza.
Co do "Kangura" zwróc lepiej uwage na to ILE grał, a nie GDZIE grał