|
Ostatnia wieczerza.
Nagle wstaje Jezus i mówi:
-Słuchajcie moi drodzy. Jutro jeden z was mnie zdradzi.
Wsteje Piotr:
-Czy to będe ja panie?
Nie to nie będziesz ty.
Po czym kolejnych dziesięciu apostołów wseje i pyta o to samo.Jezus dpowiada tak samo.
-Nie to nie będziesz ty.
Na koniec wstaje Judasz lekko speszony.
-Panie czy to będe ja?
-Nie, ***** sam się zdardzei
|