no cóż .... jesteśmy, jak to dawniej ladnie mówiono... za murzynami.
W latach mej młodości, czarnoskóry piłkarz (w sensie Afrykańczyk, nie Brazylijczyk) to byl synonim sportowego dna.
Dzisiaj to my jestesmy sportowym dnem. Koniec cywilizacji białego człowieka...

jak to podsumował jeden z posłów na Sejm.
Można się stawiać, oczywiście, tylko co to da?
sorry za off-top