Krissu napisał(a):

|
Jakoś nie słyszałem o bezrobotnych inżynierach.
|
no w Krakowie jest w **** inzynierow
jak to mowil moj profesor jest ich kilkunastu na m2

)
i stad zarobki rzedu 2 tys
tez sie kiedys zastanawialismy czy waro bylo isc na te studia patrzac na znajomych ktorzy w tym czasie np wyjechali za granice...
no rzeczywiscie jest dylemat
kazdy ma tam jakies cele w zyciu
osobiscie musialbym miec juz wlasne mieszkanie i prace i wtedy jakbym mial jeszcze czas i ochote to rzeczywiscie warto cos dla siebie zrobic
ale jak myslisz ze sam "mgr inz." zapewni Ci fajna kase to jestes w bledzie