sambo napisał(a):

jedna z bardziej (proszę wybaczyć) idiotycznych wypowiedzi w tym temacie - chłop jest juz na stanowisku chyba ze 2 lata. Pełni swój urząd naprawdę dobrze - tak, że nawet najwięksi wrogowie, którzy maja oczywiscie olej w głowie - nie są w stanie mu nic zarzucić.
|
No i co z tego, że jest na stanowisku 2 lata? Może nie zaliczył większych wpadek w myśl zasady "błędów nie robi ten co nic nie robi", bo po prostu siedzi cichutko i tylko przytakuje decyzjom RPP i innych ciał doradczych, żeby się specjalnie nie kompromitować.
Co to w ogóle za kryterium? Jest 2 lata i nic mu nie można zarzucić. A za co można go pochwalić?
Poza tym obawiam się, że nie do końca zrozumiałeś moją wypowiedź. Chodziło o to, ze stanowisko prezesa NBP to jedno z najbardziej prestiżowych stanowisk w świecie finansów i powinno być zajmowane przez jakiś autorytet z tej dziedziny lub przynajmniej przez osobę mającą o tym jakiekolwiek pojęcie. Nie przez kompletnego laika, który nie ma o tym zielonego pojęcia. Jedyną zasługą Skrzypka było, ze był wiernym pieskiem Lecha. Tylko tyle chciałem przekazać w moim poście.
Do reszty odpowiedzi się nie odnoszę, nie mam zamiaru licytować się na inwektywy. Dla Twojej wiadomości dodam tylko, że napisałem wyraźnie, że
PO też
jest chu.owa i nie jestem w żadnej mierze jakimś jej zagorzałym zwolennikiem.
Jeszcze jedno: szkoda mi czasu by odpowiadać na tego posta:
kalashnikov2 napisał(a):

Zgadnij ,Kibicu Sukcesu 2007 o kim to?
|
bo jest po prostu śmieszny. Każda próba wymieniania kompetencji finansowych i ekonomicznych Skrzypka zostanie zabita śmiechem przez osobę choć średnio siedzącą i orientującą się w świecie finansów.