Wyświetl pojedynczy post
kalashnikov2
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2891
Stary 11.02.2009, 17:12
Absolwent studiów w zakresie inżynierii lądowej na Wydziale Budownictwa Politechnki Śląskiej w Gliwicach.
1 sierpnia 1997 uzyskał dyplom MBA na University of Wisconsin-La Crosse w La Crosse z rozszerzonym programem w zakresie finansów, oraz dyplom Business Management na Uniwersytecie Georgetown. Do Stanów Zjednoczonych wysłał Skrzypka w 1995 odchodzący z urzędu prezes NIK, Lech Kaczyński (oprócz Skrzypka w grupie studentów byli między innymi Aleksander Szczygło i Elżbieta Kruk). Swój dyplom nostryfikował w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W trakcie pobytu w USA odbył również praktyki w biurze kongresmena w Kongresie Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie (praca legislacyjna w zakresie bankowości i finansów) oraz w Misji Polskiej przy ONZ w Nowym Jorku (gdzie zajmował się programami finansowymi UNDP).
Ponadto ukończył studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Krakowie w zakresie zarządzania aktywami i pasywami w polskim systemie bankowym oraz na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach a także kurs doradców inwestycyjnych[1].


Zgadnij ,Kibicu Sukcesu 2007 o kim to?





=====================================

http://gazownictwo.wnp.pl/unijne-pie...149_1_0_0.html

Unijne pieniądze dla projektów energetycznych w Polsce zagrożone

Gazeta Wyborcza - 11-02-2009 06:17

Chodzi o dofinansowanie takich projektów jak gazoport w Świnoujściu, farmy wiatraków na Bałtyku czy technologie wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla w elektrowni w Bełchatowie.
Te projekty trafiły na listę tych, które w ramach walki z dwoma kryzysami: energetycznym i gazowym, postanowiła dofinansować Komisja Europejska. Listę projektów ogłosiła pod koniec stycznia. W sumie miało na nie pójść 3,5 mld euro z niewydanych funduszy rolnych.

Jednak jak pisze "Gazeta Wyborcza", pomysł może nie uzyskać zgody krajów członkowskich UE. Ci, którzy najwięcej wpłacają do unijnego budżetu, w szczególności Niemcy i Szwedzi, woleliby, by niewydane pieniądze trafiły z powrotem do budżetów narodowych. Oficjalnie nie sprzeciwiają się co prawda samej liście projektów (Komisja zadbała, by dla każdego kraju znalazło się na niej coś miłego), ale pieniędzy dawać nie chcą. - Podniosły się głosy, głównie płatników do unijnego budżetu, że mogą się nie zgodzić na finansowanie projektów - relacjonował polski wiceminister finansów Ludwik Kotecki, który brał udział w obradach.

<DIV class="adv advG">
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 11.02.2009 o godz. 17:42.