hoho napisał(a):

|
Z takim podejściem, i założeniem z góry ,że każda inwestycja jest okazją do wyprowadzenia gigantycznej kasy ,to najlepiej byłoby od razu założyć pętle i się wieszać.Wiadomo,że ten co ma na tym zarobić ,zarobi,po to sie wkoncu idzie do polityki,ale jadac autostrada(mam nadzieje ze dozyje tego momentu)nie będe miał wyrzutów sumienia ,że jest ona tworem korupcyjnym.Co do tego czy będa płatne ,pewnie będą ,bo cudów niema. 60 km pseudo autostrady Kraków-Katowice gdzie sie jedzie czesto jednym dziurawym pasem - trzeba placic
|
Niezle masz standardy ale w koncu zgadza sie wszystko skoro popierasz tych a nie innych.
Budować, niech budują, Ale jeśli teroetycznie wyjdzie jakiś wałek to czemu niby go nie piętnować i karać?
W normalnym kraju A4 bylaby przypadkiem kryminalnym, a nie punktem odniesienia dla wieloletnich planów budowy autostrad. Sprawa oplaty/remonty wyglada tak jak wyglada tylko dlatego ze tak a nie inaczej zostala skonstruowana koncesja przyznana w czasach Dzikiej RP na bodajże 25 lat. Wszyscy przyznaja że to jest wałek, ale nic nie mozna zrobic bo koncesja zostala przyznana. To jest źródło gigantycznej kasy dla Stalexportu, a nie zbyt maly fundusz remontowy niewystarczajacy na zalatanie dziur. Po cholere pchać się znowu w podobny model i to w sytuacji gdy UE daje kase? Aby zylo sie lepiej Kulczykom?
Jakoś bardziej wierzę w brytyjski model utrzymania i budowy autostrad przez państwo, bo wynagrodzenia dla urzedników, choćby i bardzo wysokie, zawsze będą kroplą w morzu wielomilionowych kontraktów managerskich dla zarządzających firmą "partnerem". Takie cos nie ma nic wspolnego z rynkiem, bo o strategiczne dla panstwa sprawy dbac powinno wlasnie panstwo. Czyżby urzednicy PO nie ufali samym sobie? ;-)