|
Mielismy jednego dobrego bramkarza - Dolhę, jednego niezłego - Majdana, 2 przeciętnych Sarnata i Pawełka, a reszta to było dno. Tak można podsumować politykę transferowa na pozycji bramkarza w ostatnich latach Wisły. Wiele razy przegralismy własnie przez brak klasowego bramkarza, ale niestety Cupiał i spółka nie wyciągają wniosków i dalej szukają igły w stogu siana.
Bramkarze z Australii zli nie są, ale nie sądze, aby ten prezentował się lepiej niż Pawełek. Co do Słowaka, wydaje się być bramkarzem podobnej klasy co Mario, a może nawet i lepszym. Dlatego też żenujące jest dogadanie sie z nim w sprawie kontraktu i poczekanie z tydzień aby przetestować kolejnych bramkarzy. Czy tak się zachowuję poważny klub? Ciekawe jakby Bednarz się poczuł, gdyby Cupiał się z nim dogadał w sprawie kontraktu, wszystko ustalił i nagle flirtował z Mielcarskim...
|