Wyświetl pojedynczy post
Kajtek
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Krakow - Kazimierz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1794
Stary 09.02.2009, 20:15
Wpisy z narzekalnia.pl:


Ogólnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem, nie okazuję zbytnich emocji.
Zbieram je wręcz w sobie i czasem jest tak, że jak się tego dużo uzbiera, to
wszystko zaczyna mnie w****iać. Pewnie każdy to zna. Oto kilka przykładów:

1. Gołębie. Nie dość że mam cały obsrany balkon i parapet, to jeszcze się
zagnieździły gdzieś pod dachem i od 5.00 rano napierdalają
gruchu...gruchu... ****a GRUCHU! Ja .......e wkoło tyle zajebistych lasów,
łąk **** wie czego a one muszą mi napierdalać od rana nad uchem. Szykuję
proso z arszenikiem.

2. Kolejka w kebabie. Kiedy ****a nie pójdę na kebab to jest tam od chuja
ludzi. Jak przechodzę po prostu obok- pusto. Ale gdy się już wybiorę, zawsze
kolejka aż na zewnątrz. ****a. Dzisiaj myślę sobie. Zrobię ich w chuja,
pójdę o 13.00. Ludzie są w pracy, dzieci w szkołach menele jeszcze śpią...
Idę a tam już daleka widzę 15 metrową kolejkę. Akurat maturzyści byli po
egzaminie...

3. Służba zdrowia. Wy.......iłem się o krawężnik jak byłem najebany. Fakt-
moja wina, trzeba było nie chlać. Rano wstaje, patrzę- lewa gira 2 razy
większa. Myślę nie ma co trzeba iść do lekarza.
Oczywiście nie mogę iść od razu do chirurga bo muszę mieć jebane
skierowanie. Żeby dostać skierowanie, trzeba się zarejestrować, jak nie-
trzeba czekać . ****a czekałem 3 godziny. Alleluja mam skierowanie. Idę cały
zadowolony do chirurga, wchodzę, patrzę- w poczekalni mafia geriatryczna- 15
moherów. Myślę nie ma chuja czekałem 3 godziny, poczekam i dłużej. Czekałem
ponad 2... Prawdziwe w****ienie ogarnęło mnie jednak dopiero gdy usiadłem
przy drzwiach gabinetu i usłyszałem jak wygląda wizyta mohera u lekarza.
- Panie doktorze a moja córka to w stanach jest...
- Panie doktorze a mojemu Władkowi w uszach szumi (u chirurga)
- Panie doktorze jaka ładna pogoda...
- Panie doktorze pomyślałabym ****a o ludziach którzy czekają w kolejce i
nie .......iła przez pół godziny o dupie maryni.
A totalnie mnie w****iło jak po 7 godzinach czekania (razem licząc) dostałem
UWAGA... okład z Altacetu... Poczułem się jak ktoś naprawdę wyjątkowy

4. Menele w autobusach. Niby taki bamber też człowiek, może jeździć
autobusem... Ale mógłby ****a chociaż raz do roku umyć dupę. Ja rozumiem
ZIMA. Piździ, wieje, nie ma gdzie się umyć. Ale na wiosnę mógłby chociaż
zamoczyć dupę w jeziorze, stawie, fontannie.... ****a gdziekolwiek. Ludzi od
s****ysyna, ścisk taki że nie ma jak oddychać a tu wpierdala się śmierdzący
żur z reklamówką i staje obok Ciebie jak gdyby nigdy nic... Ja .......ę
trochę samokrytyki.

5. Katar sienny. Jak ktoś wie co to, to nie muszę komentować. 3 dni już mnie
męczą fluki. Wiecznie mi ****a cieknie z nosa. Jem i mi gile ciekną. Uczę
się- gile. Sram- gile. Nie dość że muszę wycierać dupę to jednocześnie nos.
Jakbym wiedział co to pyli, to bym wyjebał te drzewa w ****. Chociaż kto
wie... Może to te wyżej wymienione gołębie...

6. Biochemia. Ja .......e to chyba główny powód mojej wypowiedzi. Wiecznie
przez nią chodzę w****iony. Studiuję kierunek medyczny i rozumiem- biochemia
jest potrzebna. Ale ja .......e na **** wkuwać całą książkę na pamięć? 800
stron po.......onych wzorów, zjebanych cykli i pojebanych nazw? Jeszcze żeby
tam była jakaś logika. Żebym po nazwie mógł wywnioskować jak to "coś"
narysować. Ale co Wam mówi nazwa:
5-amino-4-karbamoiloimidazolorybozylo-5'-fosforan
Rozumiem może niektórzy z od razu mają przed oczami ten wzór. Ja niestety
****a nie.
Odpowiedz cytując