Cytat:
Adam Kokoszka: Odszedłem z Wisły, żeby grać
Obrońca włoskiego Empoli Adam Kokoszka, to ważny zawodnik siódmej drużyny Serie B. Niewielu piłkarzy powołanych przez selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski na towarzyski mecz z Walią, może pochwalić się podobną liczbą występów w ostatnim czasie.
- Odszedłem z Wisły Kraków, żeby grać. Wiele osób mówiło, że popełniam błąd i że we Włoszech też nie znajdę miejsca w składzie. Wyszło jednak na to, że wybrałem dobrze. Gram co tydzień i dzięki temu stałem się lepszym piłkarzem - powiedział 22-letni Kokoszka, który w niedzielę dołączył do drużyny narodowej przebywającej na zgrupowaniu w Portugalii.
Mimo miejsca w wyjściowej jedenastce i powołań do drużyny narodowej Kokoszka nie przypisuje sobie statusu gwiazdy Empoli. "W klubie jest kilku piłkarzy doświadczonych, z występami w Serie A. To oni są gwiazdami drużyny" - podkreślił.
Kokoszka miał duże kłopoty z przejściem do Empoli - nie chciała go puścić Wisła Kraków, powołując się na zapisy umowy. Zawodnik był jednak na tyle zdeterminowany, że zgłosił sprawę do FIFA i dzięki decyzji światowej federacji mógł zmienić barwy klubowe.
Początkowo przez dłuższy czas nie mógł wywalczyć miejsca w składzie i wydawało się, że dołączy do grona utalentowanych graczy, którzy nie sprawdzili się w ligach zagranicznych. Ostatecznie przebił się jednak do wyjściowej jedenastki i teraz jest kluczowym zawodnikiem bloku defensywnego Empoli.
- Na zgrupowanie przyjechałem w dobrym nastroju - w sobotę zremisowaliśmy w lidze. Co prawda mieliśmy kilka słabszych spotkań, ale w sezonie rozgrywamy 42. mecze, więc nadal walczymy o awans do Serie A. Przed wyjazdem do Portugalii trener prosił mnie o jak najszybszy powrót - w końcu w sobotę czeka na nas kolejny rywal (11. w tabeli Rimini) - wyjaśnił.
Włoska liga słynie z doskonałego szkolenia obrońców. Kokoszka potwierdził, że właśnie temu elementowi piłkarskiego rzemiosła na treningach szkoleniowcy poświęcają bardzo wiele czasu.
- Rzeczywiście wiele pracujemy nad obroną. Trening zawsze zaczyna się od zajęć taktycznych. Widać też, że podobny jest nacisk w innych klubach i mecze są zawsze wyrównane. Przez to w górnej części tabeli panuje ogromny ścisk - między dziesiątym a pierwszym miejscem jest siedem punktów różnicy i walka na pewno będzie się toczyć do ostatniej kolejki - ocenił Kokoszka.
Młody obrońca bardzo ceni sobie możliwość gry we Włoszech. Szczególnie, że siedziba jego klubu położona jest w niewielkim miasteczku jednego z najpiękniejszych regionów Europy - Toskanii.
- Na pewno życie jest znacznie spokojniejsze niż w Polsce. Rozsmakowałem się też w tamtejszej kuchni - nie na darmo Włochy słynął z doskonałego jedzenia - powiedział piłkarz. Rodzina zawsze może liczyć, że kiedy przyjeżdża do kraju, przywiezie tutejsze przysmaki - jak parmezan czy miejscowe, wędzone szynki.
Piłkarz intensywnie uczy się języka włoskiego - w drużynie jest niewielu piłkarzy znających angielski i często doskwiera mu samotność. Jego dziewczyna studiuje bowiem w Polsce.
- Powoli uczę się języka, choć sprawy piłkarskie, czy boiskowe miałem opanowane w ciągu miesiąca. Niestety nie mogę jeszcze swobodnie rozmawiać ze wszystkimi w drużynie i czasami nie ma z kim pogadać - powiedział Kokoszka.
Jak wyjaśnił w najbliższym czasie zamierza przeprowadzić się do większego mieszkania. Spodziewa się bowiem, że gdy tylko poprawi się pogoda liczni znajomi i rodzina będą chętnie odwiedzać go w urokliwej Toskanii.
|
judasz, sprzedawczyk i kij wie kto tam jeszcze