|
Ja myślę, że z Hajduchem problem jest z wysokością zarobków. Bo bramkarz zarabiający 200 tys. € to na warunki polskie kosmiczny kontrakt.
Myślę, że skoro aż Bogusław Cupiał przyjechał na Reymonta, by mu się przyglądnąć, to sprawa jest zaawansowana. Możliwe, że Boss powiedział: przetestujcie jeszcze tych dwóch ogórków (Nalepa i Concetti) - jeśli Hajduch będzie od nich o klasę lepszy, to go bierzcie.
Na pewno w kontekście polityki sportowo-finansowej cieszy to, że Boss przyjechał na bądź co bądź sparing zespołu. Świadczy to o ciągłym zainteresowaniu Cupiała sprawami Wisły. No i "pańskie oko konia tuczy"...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|