Uran235 napisał(a):

|
Powiem tak, inne, potężniejsze kraje negocjują z terrorystami i jeżeli porywacze godzą się na pieniądze, a kraj stać na taki wydatek, to po cichu ci ludzioe są odzyskiwani. W tym przypadku terroryści mówili o uwolnieniu ich towarzyszy, co przy naszym wątłym głosie od początku było niemożliwe do zrealizowania. Niestety w kwestii pieniędzy też nie mogliśmy nic zrobić. Nie dlatego, że nas nie stać, nie dlatego, że porywacze by się nie zgodzili. Ponownie dlatego, że politycznie nic nie znaczymy. Przyszedł prikaz( a właściwie to order) od wielkiego brata, że z terrorystami się nie negocjuje i tyle. Ogólnie rzecz biorąc wszyscy nie negocjują z terrorystami, ale kiedy okazuje się, że Francja negocjuje, Niemcy negocjują, Anglicy negocjują, to ludzie na świecie przestają wierzyć w takie hasła. Dlatego był potrzebny przykład Polski, która faktycznie nie negocjuje. Nawet gdyby Tusku coś załatwił, to by mu nie pozwolili tego zrobić.
|
Wszyscy negocjują, co nie znaczy, że i my musimy. Jak sam piszesz było wiele trudności. Cóż nie udało się. A że pakole nie chciały negocjować, (a to oni mieli wypuścić kogo trzeba) to chyba nikogo nie dziwi. I dobrze się stało, że przez nas nie wypuszczono talibskich więźniów. Szkoda tylko, że "dzięki" naszej sile politycznej. Aczkolwiek sam fakt nieugięcia się cieszy. Natomiast martwi śmierć naszego rodaka, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie. Choć jak wspomniałem powinien się z tym liczyć.
Uran235 napisał(a):

|
Niestety o notowania PO ja bym się nie martwił. PiS nie ma ludzi, którzy potrafiliby umiejętnie przekuwać porażki innych na swoją korzyść.
|
Jak dla mnie bardzo stety. Nie chciałbym żeby z okrutnej śmierci człowieka ktoś robił kapitał polityczny i bazę do ataków opozycyjnej opcji politycznej. Jest wiele innych rzeczy, które można zarzucić PO jak spora bierność i opieszałość w działaniach, niechęć do podjęcia odważnych, niepopularnych decyzji, co może być efektem ciągłej kampanii prezydenckiej Tuska.