|
Był Olisadebe, dał nam awans , bramki strzelał , ożenił się z Polką , to było cacy, Głerejrowski nie ma żdanych z Polską czy Polką ! związków i jest to już troche inny układ i interpretacja pobudek.
Jakbyśmy wygrali np.Z Niemcami po 2 golach Brazylijczyka to oczywiście byłyby "ochy i achy " .
Obraniak już od dawna mówi głośno że chce dla Polski grać i nie widzę przeciwwskazań żeby go sprawdzić , a prawdziwe powody tej jego miłości trudno zweryfikować.
Grają u Niemców różne nacje nawet murzyni i Turcy i to oni się liczą , a nie My (niestety) .
W obecnych realiach sportowych (baza , szkolenie, talenty) granie na nutkę nacjonalistyczną jest trochę naiwne i nierealistyczne.
|