7 kotów napisał(a):

Sedziowal Kotos z... Wroclawia
A pozniej ten w****iajacy spacerek z Dmoszynskimi.
|
Z tego meczu zapamiętałem jedno - a mianowicie - strzelenie gola przez Frankowskiego i totalne zaskoczenie innych graczy Wisły (widziane gołym okiem z X) - z których nikt nie podbiegł pogratulować "szczęśliwemu" strzelcowi.
Jak się kiedyś zastanawiałem który z meczy Wisły mógłby być puszczony - to ten mi się nasuwa na pierwszym miejscu jeśli chodzi o mecze rozgrywane przy R22.
Oczywiście jak było naprawdę - tego nie wiem.
pozdrawiam