Zauważ, że sprawa murzyna rodem z Nigerii, czy brasiliano z Copacabany, różni się drastycznie od sprawy Ludovica Obraniaka. Gra we Francji, jest tam znany, zagrał nawet w młodzieżówce, ale chce grać w reprezentacji kraju, z którego pochodzi jego rodzina. Dla mnie to nic złego. Jeśli czuje się Polakiem, niech dostanie obywatelstwo.
Byleby tylko hymnu do mikrofonu w TVN nie recytował i będzie dobrze
