Powtarzam jeszcze raz. Dla mnie gorszym przestępstwem od skundlenia poznańskiego Reksia i innych, jest moment usankcjonowania przez PZPN, koligacji Lecha z Amicą w 2006 ( podobnie, jak i kibicowskie, oficjalne milczenie w sprawie potępienia Rejsa ). Cytowałem :
wicerezes klubu z Poznania napisał(a):
|
- Obecny Lech Poznań nie ma nic wspólnego z Lechem sprzed lat, więc nie może zostać ukarany za jego winy. Obecny Lech zajmuje miejsce Amiki, od Lecha kupił tylko herb, historię, nazwę i stadion. Już w czerwcu dostałem zapewnienie z PZPN, że nie będziemy degradowani za dawne czyny Lecha - mówił w Radiu Merkury wiceprezes Arkadiusz Kasprzak.
|
wiceprezesa klubu z Poznania w radiu Merkury, gdzie bezmyślnie i arogancko ujawniał najgorszą z najgorszych historię korupcyjną, w majestacie łamania wszelkich zasad i prawa i to przy otwartej kurtynie. Kurtynie, za którą podobno wszyscy jednocześnie naraz walczą z koprupcją

Gdzie prokurator robi porządek, po raz pierwszy w powojennej historii naszej piłki, który to porządek, jest jedynym ratunkiem dla zmian na lepsze naszej piłki, a PZPN i większość klubów, robią wszystko aby ten porządek i lepszą przyszłość odrzucić. Z chwilą, gdy usankcjonowano nowy poznański klub w 2006 roku, na przestępczych warunkach, gdzie z dnia na dzień przejął wszystko co korzystne, czyli tradycje, historie, osiągnięcia i nazwę starego klubu wraz z siedzibą, przy jednoczesnym zapewnieniu z PZPN o nietykalności prawnej za korupcje starego klubu oraz jego długu, usankcjonowano także ciąg dalszy korupcji na najwyższym, decyzyjnym szczeblu naszej piłki. Wszyscy, kibice, dziennikarze, decydenci etc, dyskutują o szczególach korupcji i sprawy Rejsa, udając ślepych i głuchych na najgroźniejszy fragment korupcji, przykładem którego jest niezgodna z prawem, koligacja Lecha z Amicą, gdzie w imię niby ratowania znanego klubu i innych klubów rozwojowych także, dokonuje się pogwałcenia wszelkich norm prawnych i moralnych a tym samym sankcjonuje się bezkarność na przyszłość. To nie jest tylko cwaniactwo kolesi od machlojek ale zdrada szansy na lepsze jutro naszej piłki.
Dopóki media i kibice nie zażądają wyjaśnienia obecnego statutu i nazwy klubu z Poznania, w zgodzie z prawem realnym a nie abstrakcyjnym, dopóty poznański precedens zabije jakiekolwiek nadzieje na normalność w naszej piłce. Prawny status klubu z Poznania musi być rozstrzygnięty aby już nigdy przestępcy nie uniknęli kary i świadomość czego mieli wszyscy inni w naszej piłce. Myślę, że rozstrzygnięcie tego statusu w majestacie prawa obowiązującego i ustanowienie w zgodzie z prawem powszechnym, że w Poznaniu nie ma już Lecha Poznań z 1922 roku ( Kolejorza) a jest Amica Poznań ( Kuchenkorz ) , zmusi poznaniaków i wszystkich innych do pokory. Nie biorąc odpowiedzialności za stary klub, nie jest możliwe kontynuowanie tradycji starego klubu i w zgodzie ze stanem faktycznym, poznaniacy nie mogą dalej być Lechem Poznań wraz z jego spadkiem historycznym. Będzie to dla nich większa lekcja pokory niż nawet degradacja i dlatego nie akceptuje postawy poznańskich kibiców, bo Rutkowskiemu jest obojętna ich tradycja i ważna jest tylko historia oraz przyszłość ( finansowa ) od 2006 roku . Wystarczy aby tylko jedna osoba prawna lub instytucja, wystąpiła publicznie o zbadanie zgodności z prawem ich obecnego statutsu prawnego, choćby po to aby UEFA nie miała więcej wątpliwości, co do błędnego podawania ich nazwy w rozgrywkach europejskich. Swoją drogą doszło do absurdu, gdyż grając w pucharach z ramienia Amici Wronki i zdobywając tam sukcesy, dokładają je do puli sukcesów starego Lecha i stają się poprzez fuzję beneficjentami zsumowanych sukcesów, tak Lecha Poznań, jak i Amici Wronki, podczas gdy, odpowiedzialności za długi i korupcje nie przejmują w ogóle . Przecież to paranoja prawna.
Czy zobaczę w najbliższym czasie, szeroką publiczną debatę medialną, w sprawie bezprawnego statusu klubu z Poznania, która będzie jednocześnie wnioskiem do prokuratury i PZPN o zweryfikowanie tego statusu z prawem powszechnym i spowoduje zakazanie na przyszłość łamania i ucieczki przed prawem, tworzeniem "nowotworowych" fuzji klubów, z
licencjami na bezkarność.

Czy polskich dziennikarzy, będzie stać po raz pierwszy w naszej historii, na pomoc polskiej piłce ? Czy zniknie z tabeli rozgrywek Ekstraklasy SA ( za ich decyzją także ) Lech Poznań i pojawi się prawidłowa prawnie nazwa - Amica Wronki/Poznań

. Czy wszelkie oficjalne statystyki klubowe, tak w PZPN i Ekstraklasie SA oraz wszelkich mediach, podawać będą prawną historię klubu z Poznania nie od 1922 roku a od 1992/2006 wraz z osiągnięciami sportowymi

A może chociaż kibice czy kluby ukarane za te same czyny co popełniły kluby z Wielkopolski, nie pozwolą na ich bezprawie i zarządają oficjalnie od PZPN, sprawiedliwego wyroku i wyjaśnienia statusu prawnego "nowotworu" poznaniaków, gdyż inaczej wystąpią do PZPN na drogę odszkodowawczą, wobec korupcyjnej wybiórczości zasad i kar prawnych w PZPN, które za te same czyny, jednych degradują a innych wręcz wspomagają w uniknięciu należnych im kar czy jak w przypadku klubu z Poznania, bezprawnie pozwalają funkcjonować fuzyjnym klubom, czerpiącym nieprawnie, podwójne fuzyjne korzyści, jak historia i nazwa klubu oraz nietykalność za przestępstwa.
Czy znajdzie się w Polsce, choć jedna osoba czy instytucja prawna lub autorytet społeczny czy dziennikarski a nawet zwykły obywatel-kibic, który złoży zawiadomienie do odpowiednich władz, o zweryfikowanie z prawem, fuzji klubów piłkarskich Lech Poznań i Amica Wronki
Czy sprawiedliwość i uczciwość w polskiej piłce, wreszcie zaistnieje
Ten precedens prawnego rostrzygnięcia statusu Lecha ( nazwa, historia, sukcesy, odpowiedzialność itd ) jest potrzebny polskiej piłce na przyszłość, jeśli chcemy naprawdę zakończyć korupcję. Czekam na reakcję poważnych dziennikarzy czy innych instytucji, i uwypuklenie w publicznej debacie, istoty tej kontynuacji korupcji w biały dzień i na oczach wszystkich, jak mi się wydaje, specjalnie ślepych i głuchych, na kwintesencję bezprawia, podczas fuzji Lecha z Amicą, usankcjonowanej nieprawnie przez PZPN. Szybko okaże się, co powinno być cenniejsze dla Poznania - tradycja czy Rutkowski. I nie ma tu to czy tamto, a bo dobro polskiej piłki itp. slogany? Prawdziwym dobrem nie jest wspomaganie czy przyzwolenie korupcji na przyszłość, nawet w imię wartości związanych z rozwojem poznańskiego klubu i jego ostatnio udaną grą.
Poświęcam poznańskiemu klubowi tak dużo ( zbyt dużo ) swojego czasu i uwagi, gdyż uważam, że jest to potrzebne mojej Wiśle, aby nasz klub, już nigdy nie musiał być ofiarą korupcyjnej piłki polskiej. To przez takich Rejsów i Wdowczyków oraz zepsutą mentalność większości polskich piłkarzy, trenerów i prezesów oraz mafiozów z PZPN i ich sędziowskich macek, nasz fair grający Cupiał, omal nie odszedł z naszego klubu, gdyż koszt rywalizacji uczciwego gracza z oszustami, wyssał z Wisły Cupiała, ogromne pieniądze ( dług wynikający choćby z faktu, że za piłkarzy Lecha czy Amici, Cupiał płacił milionami / Żurawski, Głowacki, Zieńczuk, Dawidowski itp /, natomiast Rutkowski i jego nowy klub połączony z tych dwóch wymienionych, przy pierwszej nadarzającej się okazji, wykradł mu Dolhę, jak zwykły koniokrad, drobny oszust a nie uczciwy gracz z klasą ). Do tego dochodzi brak szans w pucharach, gdyż rywalizacja z oszustami w naszej lidze, była sztuczna i nasz klub nie mógł podnosić swojej jakości w ręcznie sterowanej lidze, co potem kończyło się marnie w rywalizacji w pucharach, gdzie różnica jakości gry klubów, była zbyt duża, aby można było odnieść realny sukces. Wisła potrzebuje prawdziwych konkurentów w lidze aby podnosić swą jakość i cieszy mnie pojawienie się obecnie takiej rywalizacji, ale aby mieć pewność, że jest ona tym razem prawdziwa a rywale są godni szacunku, nieakceptowalny jest styl funkcjonowania i myślenia poznańskiego klubu, który przeczy temu, że rzeczywiście jest godny być szanowanym rywalem w walce o mistrza. Bez rozliczenia się klubów z przeszłością i potępienia koruptorów ( w Poznaniu choćby Rejsa czy Rutkowskiego ), nie ma żadnej gwarancji na uczciwość w naszej piłce i na szacunek dla rywali uczciwie grającej Wisły Cupiała ( oby już nigdy, trener Wisły nie musiał odchodzić z klubu, po względnej przegranej, gdyż w walce z oszustami ( Wdowczyk oraz ówcześni sędziowie np. ).
Nie widzę już dalszego sensu w babraniu się pokrętną logiką i sytuacją prawno-moralną klubu z Poznania, gdyż klub ten i jego kibice, muszą dojrzeć do bycia kimś, kim chcieliby być. Wiem, że są głodni sukcesów po tylu latach posuchy i uważam, że obecnie mają szansę niepowtarzalną prawdopodobnie, aby pokusić się realnie o mistrza, ale bez autorefleksji nad swoim klubem, szata ta nie uczyni z nich klubu wielkiego, gdyż w życiu trzeba dojrzeć na bazie doświadczeń do pewnych standardów, obowiazujących kogoś znaczącego pośród innych . Myślę też, że bez tych autorefleksji, gdy pryśnie czar korupcyjnych powiązań, zmowa milczenia na temat fryzjera Rutkowskiego, także zniknie a i wielcy uczciwi, nie zatolerują przestępcy w swoich szeregach i wtedy Amica Poznań może zapłacić karę niewyobrażalną obecnie przez jej kibiców. Nie ma już starego Lecha a i klub Rutkowskiego może zniknąć z Poznania, tak jak i Amica z Wronek. Ale to ich sprawa. Ja jestem już zniesmaczony i zniechęcony, dalszym uświadamianiem czy dyskutowaniem z niemoralnym oszustem na temat tradycji i pożyteczności dekalogu czy prawa publicznego.