|
]Witam.
Od dawno zaglądam na to forum, podobnie jak na fora innych konkurujących drużyn. Ale tym razem założyłem konto, bo widzę, że temat korupcji w Lechu bardzo Was zajmuje.
Na początek na temat, którego trzymacie się z uporem godnym lepszej sprawy, czyli do wszystkich nazywających Lecha Amiką (a więc i do zarządu Lecha, wiem).
Jeżeli dla Was tożsamością Waszej drużyny jest wpis do KRS-u, w co nie wierzę, to co najmniej Was nie rozumiem. Ale Wasza sprawa, możecie uznawać Wisłę za Wisłę choćby z powodu napisu sprayem na murze. Ale nam pozwólcie samym decydować jakiej drużynie kibicujemy. Nikt nas nie oszukuje i nie wmawia że Amica to Lech, wiemy co się stało dwa lata temu. Czy nam się to podobało? Większości nie, choć za koniec świata tego nie uznaliśmy. Ktoś pisał o wspólnej akcji kibiców, aby nie dopuścić do tego. Jak już jeden z moich przedmówców pisał, dobrze Wam teoretyzować, przechwalać co Wy byście zrobili, nawzajem głaskać po pleckach zapewnieniami, że jesteście ostoją honoru. Ale nawet zakładając, że kibice zablokowaliby tamte wydarzenia, to jaki byłby efekt? Klub przestaje istnieć, a my, w poczuciu spełnionego obowiązku moralnego, powinniśmy przestawić się na Wartę?
Lech jest Lechem dla nas, bo tak czujemy, bo to te same barwy, ta sama historia i tradycja co wcześniej. Nie zostaliśmy oszukani "farbowaniem", po prostu pozostaliśmy wierni klubowi. Piłkarze przychodzą i odchodzą, trenerzy i zarządy się zmieniają, a klub pozostaje klubem. Jeżeli Wam to pomaga, możecie nazywać nas Amiką, Kuchenkorzem (z tego nawet się pośmiałem za pierwszym razem), albo Kozią Wólką. Wasza sprawa, chociaż śmieszna jest waga, jaką do tego tematu przykładacie. Dla nas Lech to Lech.
Zarząd i prawnicy Lecha, wybierając tak buracką linię obrony jak odcięcie się od historii WKP Lecha, postępują niegodnie i nie mają mojego szacunku. To część naszej historii, więc jeśli są na niej jakieś rysy, to powinniśmy za nie odpowiedzieć w adekwatny sposób. Zarząd Lecha się zbłaźnił, negując takimi wypowiedziami wszystko to, z czego jesteśmy dumni.
Tu trochę Waszej hipokryzji. Zacytowano wypowiedź kibica Wisły, który nadyma się niczym balon na forum Lecha. Szybko osądziliście, że w każdej grupie są czarne owce. Jednak z forum Lecha wybieracie cytaty największych matołów, w zależności od sytuacji dopasowujecie, i WSZYSTKICH kibiców Lecha utożsamiacie z WYBRANYMI cytatami (często sprzecznymi). Ale zabawne jest to, że gdy kolega słusznie tych idiotów z forum Lecha nazwał bucami, to oskarżacie o nielojalność wobec kolegi po szalu. Boli Was, że nie wszyscy kibice Lecha są bucami? Ja mam w dupie takich "kolegów po szalu", którzy bronią przestępcy, który sprzedawał moją drużynę. Przyjmijcie do wiadomości, że i u nas trafiają się czarne owce. Dlaczego są bardziej widoczni? Bo normalni kibice zamknęli jadaczki i milczą, zawstydzeni i oszukani, nie bardzo mają co powiedzieć. Czy skorumpowani byli pojedyńczy piłkarze czy drużyna - to się dopiero okaże, jednak z pewnością kibice są poszkodowani. I tylko debile biją pianę i organizują komitety obrony "ikony" poznańskiego klubu, który sam się przyznał do korupcji. Wiem, że są kibice myślący podobnie do mnie, nie podejmuję się oceny czy większość.
Czy Lech powinien ponieść konsekwencje? Już zdążyłem przeczytać, że "honorową" opcją byłoby dobrowolne poddanie się degradacji. Autorzy tych słów są dość czytelni, w końcu dzięki Lechowi może stać się tak, że Wisła ten sezon zakończy poza pudłem... Konsekwencje przede wszystkim ponieść powinny te gnidy, które sprzedawały mecze mojego klubu. Jeżeli w toku postępowania okaże się, że zaangażowane były władze klubu lub znaczna część drużyny, to Lech powinien polecieć, i słówkiem nie pisnę, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. To chyba oczywiste, że nie chciałbym aby mój klub został zdegradowany.
I tu kolejna dawka Waszej hipokryzji - w tym wątku sąsiadują ze sobą posty apelujące o degradację Lecha lub nawet namawiające kibiców by postąpili "honorowo", oraz te, w których wspominacie wałek Wisły z 93. Jakie Wisła poniosła wtedy konsekwencje? Została zdegradowana? Za identyczną rzecz (tylko na niższym szczeblu, ale to w korupcji nie ma znaczenia) ze strony poznańskiej drużyny chętnie zobaczylibyście Lecha w niższej lidze.
Jeszcze pytanie - tak bardzo lubicie podium, że jest dla Was ważniejsze od dobrej piłki? Tak bardzo nie lubicie mieć równorzędnych rywali? Jeżeli Lech zasłużył to powinien polecieć niżej, ale odnoszę wrażenie, że większość z Was bardzo się ucieszy z tego.
Życzę Wam, by u Was nic nie znaleźli. Pamiętajcie, możecie wierzyć że klub jest czysty, ale za każdego piłkarza z osobna głowy przecież nie dacie. Bo ja bym się wcale nie cieszył z Ekstraklasy bez Wisły czy Legii.
PS. Jeszcze wyjaśnienie, bo niektórzy chyba błądzą. Gdyby piłkarz przyjął kasę za WYGRANIE meczu, nie jechałby w kajdankach do Wrocławia. Nie wiem jak w polskim prawie, ale wg FIFA/UEFA przyjęcie premii motywacyjnej NIE JEST korupcją. Był nawet niedawno precedens w skali reprezentacji narodowych.
Powód: SORRY AMIGO, ALE SIE CZYTAC NIE DA TEJ CZCIONKI.
Ostatnio edytowane przez 7 kotów : 05.02.2009 o godz. 12:32.
|