Gość, który bierze pieniądze za to,że Amika to nie Lech, jest uświadamiany przez biedaka Kołtonia,że jest zgoła inaczej

Czy ja żyję w jakimś matriksie?
Kibice klubu, którego ikona

robiła w bambuko, bronią go. Pseudo dziennikarzyna uwadadnia klubowi,że on to nie on, czy wszyscy są zdrowi?