|
spartan
dobrze że to przypomniałeś , terż pamiętam mecze min. z Siarką (cały mecz na środku boiska, prawie w kole , i wynik 0-0 , lub 0-1 , już nie pamiętam.
W późniejszych czasach na takie "dziwy" kibice mówili że to "mecze siarczane" , a pamięta ktoś jak Wisełka była zagrożona spadlkiem i "ekipa " przed spotkaniem ze Stomilem wybrała się na trening naszych Orłów żeby ich odpowiednio "zmotywować". Wisełka wygrała 5-3 lub 6-3, a rywale swoje bramki strzelali jak już było wszystko rozstrzygnięte.
T.Kulawik miał potem pretensje do kibiców i straszył odejściem do Polonii.
|