emsi napisał(a):

Nie ma jak zepsuć komuś przyjemność oglądania :/
.
|
hehe(sory ale nie moglem sie powstrzymac, choc wiem ze to smieszne nie jest.)
Pamietam jak na horrorowym forum ktos zapoadal wrazenia z filmu ,ktory dopiero do kin wchodzil, zaznaczajac ze chodzi o schizofrenie - malo go nie zatlukli
vote-for-mikey napisał(a):

|
"Vanishing Point" oryginalny, też klasyka, wstyd nie obejrzeć wręcz.
|
Jak znikajacy punkt to tez Death Proof....Ja wiem ze niektorych draznia te 'gadki o niczym', ktore wypelniaja 2/3 filmu ale dla mnie Tarantino to zdecydowanie bratnia dusza wiec o obiektywizm ciezko - gdzie to nie jest tak ze szmire made in Tarantino zarekomenduje jako rewelacje

- tyle ze jak dla mnie to chyba jeden rezyser na swiecie ktory jak dotad szmiry nie stworzyl....uwielbiam to jego .......enie o niczym , ta żonglerkę stylami, klimatami i ten nieprawdopodobny montaż , gdzie kozaka na niego chyba jeszcze nie ma

Ogolnie polecam oba filmy goraco.