kaze
Mam wrażenie, że Poznań zaplątał się totalnie. Można zauważyć pewną zbieżność stanowiska wobec spraw klubu i jedność wszystkich stron, solidarnie niszczącą dawną historię i tradycje " Kolejorza" na rzecz nowego określenia dla tego dawnego klubu " Kuchenkorz". Dotyczy to jednakowo - klubu i Rutkowskiego, kibiców oraz piłkarzy. Wspólne interesy wszystkich stron wymieszały się tak w przeszłości jak i obecnie. Korupcja dla Was wszystkich jest usprawiedliwiona, bo głównie służyła klubowi, nawet, jeśli kasa trafiała do piłkarzy, bo przecież klub miał długi i trzeba było kraść.
Rutkowski ma Waszą aprobatę, na słowa brzmiące w skrócie tak : -
" jest nam wstyd za poprzedni klub Lech Poznań, ale nie możemy za tych przestępców odpowiadać. Możemy odpowiadać tylko za Amicę Wronki i wyłącznie jej piłkarzy, obecnie grających w Poznaniu na licencji naszej uczciwej Amici Wronki" .
Kibice z Poznania zaś, po sprzedaniu tradycji 2 lata temu i konsumowaniu pod stołem Rutkowskiego, efektów tej żenującej sprzedaży, wymyślili sobie, że :
"Lech to my a klub to Amica Rutkowskiego" i wydaje im się, że Polska musi zaakceptować ich haniebny styl myślenia i funkcjonowania oraz pokręconą psychikę . Szanowni ludzie z Poznania, obecna Polska to nie hitlerowska okupacja i nie da się tłumaczyć waszej plamy na honorze, jakimiś konspiracyjnymi działaniami i zakamuflowanymi miłościami do klubu, typu : - Reiss handlował dla klubu, Kibice sprzedali tradycje dla klubu, Rutkowski jest zbawicielem wszystkich a to że korumpował Amicę tak samo, jak Reiss Lecha, to robił to z miłości do klubu, tylko jeszcze przed wprowadzeniem przepisów antykorupcyjnych, więc póki co prawo może mu skoczyć a Reiss miał zwyczajnego pecha .Ważne, że Amica gra dalej na kupionym wraz z kibicami, stadionie w Poznaniu i kasa się zgadza, jak za dawnych, dobrych lat. A Lech Poznań ? A kogo to w Poznaniu obchodzi ? Lech to oni a Amica to my, albo Lech to my a Amica to oni - brzmią jednakowo obie strony i jest O.K.

. Tak to brzmi w Waszym wydaniu i jest to bardzo zatrważające.
Wszyscy jesteście siebie warci. Wszyscy od 2 lat jednakowo macie gdzieś wasz dawny klub i waszą tradycję. Myśleliście, że w Polsce po latach, wszyscy zapomną o tym badziewiu z fuzją a tu niespodziewanie nastąpił formalny "zonk". Być moze trzeba będzie na zawsze dokonać prawnego wyboru - Who is Who ? Lech czy Amica Poznań. Rutkowski publicznie odżegnuje się od Waszego dawnego klubu, wraz z Waszym idolem korupcyjnym Reissem i resztą piłkarzy dawnego Lecha a Wy wspólczujecie tak Reisowi, jak i Rutkowskiemu. Tylko , że dla wszystkich w Polsce, oprócz Was, od wczoraj Rejs to przestępca a nie Wasza legenda, taki sam jak Wdowczyk czy Żelazko lub inna kanalia korupcyjna a Rutkowski od dawna jest uważany w Polsce, za prawie ojca chrzestnego korupcji w Polsce postkomunistycznej, który otwarcie mówi, że brał w niej udział, ale w po 2003 nie dał się złapać prokuraturze i obecnie nie zna już Fryzjera, swojego wspólnika z Amici . Publicznie zaś, "uczciwy" do łez Rutkowski, potępia korupcje i koruptora Rejsa wraz z przestępczym Lechem Poznań, gdyż "uczciwej" Amice i jemu to można najwyżej skoczyć a Lecha dla niego nie ma, co oświadcza publicznie n-ty raz a Wy kibice bijecie mu za to brawa, gdy mówi, że nie może jego Amica Poznań, cierpieć przez Lecha Poznań. Wiara Lecha z Amicą i Rutkowskim, czyli Amica Poznań aż do śmierci . Biznes to biznes a sukces uświęca środki. Reszta Polski nie ma prawa wtrącać się między wódkę i zakąskę.
Wielkopolski styl bycia, trafił jednak na prokuratora i impreza pod stołem Rutkowskiego, może zostać przerwana a nawet zakończona, gdy sprawiedliwość dopadnie wreszcie i Amicę, za jej kpienie z prawa i moralności.
Tak to widzę i radzę się opamiętać, póki los daje Wam szansę, wycofać się tej haniebnej umowy z Amicą Wronki. Jeśli jednak nie Wam, to mimo wszystko mnie, jest szkoda tradycji starego "Kolejorza. Bo wydaje mi się, że gdy przyjdzie oddać wszystkie insygnia Lecha Poznań i dokonać wyboru, to wybierzecie Amicę Poznań i Rutkowskiego a nie Lecha Poznań wraz z tradycją i tą dobrą i tą złą. Już teraz mówicie, że nie macie na to wpływu a poza tym, to już się stało 2 lata temu, tylko nikt nie przewidywał, że przyjdzie czas wyboru pomiędzy tradycją a stołem Rutkowskiego, bo przecież, kolesie z PZPN zapewniali, że Rutkowski kupił wszystko poza odpowiedzialnością za korupcję. A to nieprawda. Kupił tylko kibiców ze stadionem i nazwą, którą to nazwę, prawdopodobnie być może prawo, także zakwestionuje, tak jak i wszelką dawną tradycję "Kolejorza" wraz z historią i osiągnięciami. Bo Amica Poznań, nie jest już Lechem Poznań z 1922 rok lecz klubem z tradycjami od 1992 roku i żadne "fuzje" w PZPN-owskim wydaniu, nie zmienią podstaw i istoty prawa, w myśl zasady, że " Twarde prawo, ale prawo". Nie ma odpowiedzialności za Lecha Poznań, to nie może być jego nazwy i tradycji. Jest Amica Poznań 2006.