|
Ja rozumiem troskę wielu kibiców o losy zasłużonych piłkarzy, takich jak Baszczyński, czy nawet Zieńczuk, ale musimy na te sprawę spojrzeć z każdej strony medalu. Zobaczcie jak postępują inne kluby w podobnych przypadkach. Czy zasłużonemu dla klubu Bełchatów, Gargule, zewolono na przejście do Wisły, mimo, że ten nawet podpisał już kontrakt z Wislą ? Nie. Nawet wymiana na trzech podstawowych piłkarzy Wisły nie wchodziła w grę, no poza dość dużym odstępnym za te raptem kilka miesięcy. Zobaczcie co zaś zrobiła grecka Larissa. Żurawiowi też kończy się kontrakt za pól roku podobno, jak sam Maciek twierdzi a jednak, nie pozwolono mu przejść do Wisły, nawet za wymianę za odpowiadającego im i potrzebnego Baszcza. Jak na warunki greckie, kwota 100 tys €, to nie była kwota zaporowa ze strony Wisły a oni i tak nie chcieli jej zapłacić. O Zieniu już nie wspomnę, czy jest wart choćby przysłowiowej setki, jak na warunki lig zagranicznych.
Dlatego się zapytam - czemu akurat Wisła czy Cupiał, mają postępować inaczej, niż wszystkie inne kluby ? Już Grecy witali Baszcza i być może Zienia za darmo i twierdzili, że przez pół roku będą grać z Żurawiem i dopiero potem pozwolą łaskawie przejść Żurawiowi do Wisły, jeśli nadal będą tego chciały strony ( już poza Grekami oczywiście ). Baszczu i Zieniu muszą zrozumieć, że to nie tylko " paskudny Cupiał " tak postępuje, ale wszyscy inni też i nie można od niego wymagać, że akurat wyjątkowo on ma być dobrodusznym idiotą, za przeproszeniem. Tak Zieniu, jak i Baszczu mogą się jeszcze Wiśle przydać przez pól roku, jeśli nowe umowy z Wisłą im nie odpowiadają i nie będą chcieli zostać dłużej. To chyba tyle w temacie. Takie jest życie, nie tylko w Wiśle, jak widać i nie ma co grozić Cupiałowi, bo kamieniami to on piłkarzom nie płaci i nikomu nic nie zalega. A Grecy jakby chcieli ich naprawdę, to by Baszcza czy Zienia, już teraz podpisali na lato, tak jak zrobiła to Wisła z Gargułą.
Ostatnio edytowane przez kot : 03.02.2009 o godz. 00:14.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|