To był żart

..raz pamiętam..chyba na pucharze Polski..dostał podanie od któregoś z obrońców..chciał wykopać z całej siły...prawie nogę złamał...pół murawy wyorał..ale w piłkę nie trafił....a my straciliśmy gola.....mimo wszystko myślę, że nie odbiegałby umiejętnościami od bramkarza z Indonezji czy krajana z drugiej ligi czeskiej....do tego silanpy też nie jestem przekonany...nigdy go na oczy nie widziałem....już wolałbym takiego Szamotulskiego, Białkowskiego czy chociażby Kowalewskiego..ale pewnie teraz są nie do wyjęcia..