|
Od czasu prowokacji Dziurowicza, piłka jest już inaczej przez kibiców i dziennikarzy w Polsce postrzegana. Nawet liga angielska czy inne puszczane w canal+, budzą nasze podejrzenia, gdy sędziowie , tacy jak ten nasz od PAO, popełniają niby błędy, skutkujące znacząco na układ tabel w tych ligach czy na dostęp do kasy pucharowej. Nie tylko PZPN, ale i cała ta UEFA czy FIFA ma już w naszych oczach coraz bardziej negatywny osąd.
A swoją drogą to współczuje kibicom GKS Katowice. Oni ucierpieli najbardziej w całej tej aferze korupcyjnej i chyba mimo wszystko dzięki odwadze ich prezesa, nie zasłużyli aż na taką banicję, jeśli się patrzy na to, co spotkało lub ma spotkać z rąk PZPN, inne kluby korupcyjne a w tym klub Amicę Wronki, współzakładany przez pierwszą ofiarę Dziurowicza, czyli Fryzjera, jednego z ojców chrzestnych postkomunistycznej korupcji ( porównajmy dziś postawę kibiców i prezesa klubu na licencji Amici Wronki, z postawą kibiców i prezesa GKS Katowice ? ). Dla mnie osoba Dziurowicza, bez względu na jego pobudki w sprawie ujawnienia korupcji, zasługuje na naszą kibicowską pamięć i mimo wszystko szacunek za odwagę. W tym środowisku, nie trudno o tzw. dintoirę osobistą a nie tylko zbiorową karę superspecjalną, w wydaniu działaczy PZPN, dla klubu, którego prezes wyłamał się z korupcyjnych układów. To dzięki Dziurowiczowi także, jest jeszcze nadal szansa na reformę naszej piłki i jej powrót śladami lig zachodnich, czyli większych od naszych cwaniaków piłkarskich. Ale lepsze już konkurowanie wśród takich cwaniaków, niż wieczny niebyt na prowiincji piłkarskiej, pośród drobnych i żałosnych cwaniaczków z krainy polskiego marginesu piłkarskiego.
Ostatnio edytowane przez kot : 02.02.2009 o godz. 22:15.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|