Krzynio chce zarabiać konkretną kaskę póki się da, Wolfsburgowi też zresztą pewnie jeszcze co nieco wpadło przy okazji. Z drugiej strony uważam, że to dobrze dla Legii, że do nich nie przeszedł. Wysiłek finansowy dla klubu bardzo duży, a gracz mocno "zużyty" moim zdaniem i każdy poważniejszy uraz to już może być koniec kariery.