|
Ja kiedyś mialem podobne zdarzenie , nie ja kierowałem ale tak samo jak u ciebie ,jechalem droga szybkiego ruchu i gosc zatrzymal sie przedemna bo skrecal mysmy sie zatrzymali za gosciem a babka z impetem wjechala nam w tylek .. i rzuciło nas na auto z przodu ... z tego co wiem całosc poszla z ubezpieczenia babki .. bo mysmy juz stali .. a ze wujek nie mial nogi na chamulcu to i nas rzucilo do przodu ..
|