No i mamy upragniony medal. Taki wyczyn po 1 rundzie z zerowym dorobkiem jest czymś niewiarygodnym. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, po ostatnim srebrnym medalu, przed Mistrzostwami liczyliśmy pewnie po cichu na złoto. Pomyślcie jak czulibyśmy się teraz gdyby w finale przyszło nam przegrać i chłopaki dostali by srebrne medale. Srebro zawsze lepsze niż brąz, ale wtedy nasze nastroje jak i chłopaków tuż po meczu były by zupełnie inne. Zawsze pozostałby ten niedosyt. A tutaj mamy 3 miejsce i wszyscy są szczęśliwi

Drużyna Wenty przejdzie ponadto do historii, bo jako pierwsza z reprezentacji zdobyła 2 medale pod rząd na dużych imprezach. Jeszcze raz wielkie brawa dla naszej reprezentacji.
A co do samego meczu, wreszcie obudził się Bielecki no i jak strasznie krytykowany przez nas wcześniej Bartek Jaszka. Nasuwa się teraz pytanie, dlaczego tak późno?

W pierwszych minutach gra w ataku nie wyglądała najlepiej. Dopiero bodajże w 20 którejś minucie wyszliśmy po raz pierwszy na prowadzenie,z tych emocji już nawet nie pamiętam. Cieszy, że po przerwie chłopaki zagrali nadal konsekwentnie, a nawet powiększyli swoją przewagę. W końcówce ogromne ciarki przechodziły mi po plecach

Ta obrona Szmala w ostatniej akcji- coś pięknego. Widok radujących się Polaków po gwizdku- łzy same cisną się do oczu. Marzy mi się aby w przyszłości nasza reprezentacja w piłce nożnej osiągała podobne sukcesy jak team Wenty. Ale do tego pewnie daleka droga.
Prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą.
PS: Serducho się raduje jak człowiek słyszy wywiady takie jak ze Szmalem czy Jurasikiem

'Ja będę pił alkohol"
"To jest całe polskie dziennikarstwo, szukają dziury w całym"
!00 % racji Sławek
