Kod:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/80814,nowoczesny-terminal-dla-pasazerow-z-balic,id,t.html
Cytat:
Władze miasta i województwa liczą na rozwój lotniska. Projektanta terminalu chcą wybrać w lutym.
Nowy terminal pasażerski w porcie lotniczym Kraków- Balice może kosztować 400 mln zł. Władze portu od 2,5 roku organizowały przetargi, ale nie mogły wybrać projektanta.
Teraz prezes portu Jan Pamuła liczy, że zrobi to w trybie przyspieszonym i w lutym poznamy projektanta obiektu. - Gdyby się udało to w trzy lata będziemy mieli rozbudowane lotnisko
- obiecuje Pamuła.
Inwestycje w porcie zaczęły się już w minionym roku. Powstaje tam siedmiopoziomowy parking, który ma kosztować 57 mln zł. W tym roku ma się rozpocząć także budowa hotelu, którego jedna część będzie czterogwiazdkowa, a druga dwugwiazdkowa. - Postawi go, a potem będzie nim zarządzać odrębna spółka, którą powołamy 4 lutego - zaznacza szef lotniska i cieszy się, że obiekt zwiększy pozalotniskowe przychody firmy.
Wiosną ruszą też prace przy rozbudowie płyty postojowej dla samolotów i budowa drogi kołowania. Największym wezwaniem będzie terminal za 400 mln zł. - Pozwoli na odprawianie od 7 do 9 mln pasażerów rocznie, w zależności od potrzeb i komfortu odpraw - mówi Piotr Pietrzak z portu.
Prezes Jan Pamuła informuje, że ma pomysł na finansowanie tego przedsięwzięcia, ale nie chce
go zdradzać.
400 mln zł - tyle ma kosztować najbardziej nowoczesny w Polsce terminal pasażerski
Tymczasem sytuację finansową portu przeanalizowali radni z komisji budżetu sejmiku wojewódzkiego. Uznali, że Balice stać na inwestycje i spore kredyty. - Tylko przez trzy kwartały port zarobił 111 mln zł - zaznacza Kazimierz Czekaj, przewodniczący komisji budżetu.
- Odliczając koszty i podatek spółka ma 45 mln czystego zysku, a za cały rok będzie tego z 60 mln zł - liczy szybko Czekaj.
Mimo to radni sejmiku z przedstawicielami miasta Krakowa chcą utworzyć program wsparcia rozwoju lotniska. Kazimierz Czekaj mówi o 30 mln dla przewoźnika, który chciałby stworzyć
w Balicach bazę. Miasto Kraków już rezerwuje 2 mln zł na ten fundusz.
- Przy porcie jesteśmy jak ubodzy krewni - przyznaje Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki. - Jednak zależy nam na promocji nowych połączeń i damy na to pieniądze
- zaznacza Leja.
Monika Piątkowska reprezentująca miasto i Radę Nadzorczą lotniska zaznacza, że wsparcie
od samorządów nie jest dla portu, ale dla przewoźników - linii lotniczych, które otworzą nowe połączenia.
|
Kod:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/81912,bulwary-maja-tetnic-zyciem,id,t.html
Cytat:
Od lat urzędnicy obiecują, że miasto w końcu odwróci się do Wisły. Wyliczają atrakcje, które zachęcą do korzystania z rzeki, a mają problem nawet z oświetleniem bulwarów - pisze Anna Agaciak.
Krakowianom marzą się tętniące życiem bulwary wiślane z koncertami, wystawami i plażą. Chętnie widzieliby tam liczne barki restauracyjne, nadwodne kawiarnie i tramwaje rzeczne.
Na razie jednak z obiecywanych przez włodarzy miasta atrakcji nici. Czy w 2009 roku nastąpi wreszcie przełom? Urzędnicy zaklinają się, że tak. Obiecują uruchomienie w końcu platformy balonowej, tramwaju wodnego, powstanie plaży z pływającym basenem i otwarcie kładki pieszo-rowerowej.
- Mamy już cztery przystanki tramwaju wodnego, więc wiosną po rozstrzygnięciu przetargu możemy się spodziewać nowej wodnej komunikacji - zapewnia Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Rozpoczętą już inwestycją jest kładka pieszo-rowerowa między Podgórzem a Kazimierzem. Budowa właśnie ruszyła, zaplanowano, że otwarcie przeprawy nastąpi najpóźniej jesienią.
Bartlewicz oświadcza, że ZIKiT chce zmodernizować oświetlenie bulwarów. Jeśli znajdą się na to pieniądze, w drugiej połowie roku będziemy mogli spacerować oświetlonymi promenadami. - Myślimy też o poprawieniu małej architektury (ławkach, koszach na śmieci, toaletach) oraz zieleni - mówi.
Zdaniem magistrackich urzędników, powinniśmy doczekać się także uruchomienia balonowej platformy widokowej. Balon nielot denerwuje i zadziwia mieszkańców od pół roku. Marek Kufel, współwłaściciel platformy, wyjaśnia, że to pionerski pomysł w Polsce. - Dopiero tworzone są przepisy, które regulują tego typu działalność, dlatego nadal nie latamy - tłumaczy. - Mamy informacje, że prace nad regulacjami skończą się w połowie lutego. Myślę, że w marcu będzie mógł nastąpić odbiór inwestycji. Umowę z miastem na działalność przy bulwarze Inflanckim mamy do końca roku 2009.
Kufel uważa obecną lokalizacje balonu za tymczasową. - Zamierzamy się przenieść na drugą stronę Wisły, może w okolice Centrum Mangha czy hotelu Forum. Mamy przychylność konserwatora zabytków. Analizujemy sprawy gruntów na drugim brzegu i możliwości ich wykupu lub dzierżawy
- dodaje Marek Kufel.
W tym roku na wysokości hotelu Forum ma powtać pierwsza plaża nad Wisłą, a wraz z nią pływający na rzece basen, klub muzyczny, kino letnie i punkty gastronomiczne. Tę atrakcję także obiecywano już w ubiegłoroczne wakacje. - Tym razem się uda, właśnie wydawane jest pozwolenie na budowę
- zapewnia Kinga Dudek z biura prasowego magistratu.
Tereny przylegające do Wisły ma ożywić wart 40 mln zł projekt "Turystyczny szlak żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle w województwie małopolskim". Kraków walczy o dofinansowanie unijne na to przedsięwzięcie.
Dyskusja o tym, jak powinny wyglądać bulwary wiślane, zaowocowała rok temu konkursem achitektonicznym. Warunkiem stawianym jego uczestnikom było zachowanie po obu brzegach rzeki terenów zielonych, z możliwością wykorzystania ich na przedsięwzięcia kulturalne i rekreacyjne.
Co zaprojektowali architekci? M.in. port jachtowy, wiele kładek pieszo-rowerowych, osiedle na Dąbiu pocięte kanałami niczym Wenecja. Jurorzy nagród nie przyznali, wyróżnili trzy prace, które miały pomóc planistom w opracowaniu planu miejscowego dla bulwarów.
Magdalena Jaśkiewicz, dyrektor biura planowania przestrzennego, informuje, że propozycje architektów są analizowane. - Liczymy na to, że w maju będzie można wyłożyć projekt do publicznego wglądu - mówi.
Plan ma wskazać, gdzie przy bulwarach będą mogły działać barki restauracyjne, kawiarnie i plaże.
- Ten odcinek Wisły jest bardzo ważny dla miasta - przypomina dyrektor Jaśkiewicz. - Nie chcemy utracić jego walorów. Powinien być salonem, nie przewidujemy więc miejsca na barki mieszkalne ani pływające hotele. To tak jakby łóżka polowe wstawić do salonu.
|
Kod:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/81598,tramwaj-czeka-na-system,id,t.html
Cytat:
Sterownik ruchu nadal "uczy się miasta". Pokieruje szybką linią już od marca.
Do 31 marca powinien zostać włączony ostatni element obszarowego sterowania ruchem, który
ma zapewnić pierwszeństwo przejazdu przez skrzyżowania pojazdom komunikacji miejskiej.
- Czekamy jeszcze na włączenie sterowania w rejonie ulic pierwszej obwodnicy - informuje wiceprezydent Tadeusz Trzmiel po spotkaniu z przedstawicielem firmy Siemens, odpowiedzialnej
za organizację systemu.
Obszarowy system sterowania ruchem, który ma przyspieszyć przejazd komunikacją miejskią przez miasto nadal nie działa doskonale. Teoretycznie powinien być całkowicie gotowy w połowie stycznia, ale podłączenie jego kolejnych elementów ciągle się opóźnia.
Jednak nawet po ostatecznym uruchomieniu układu nie ma co liczyć, że korki od razu się zmniejszą, a tramwaje i autobusy pojadą szybciej przez miasto. - Przynajmniej kilka miesięcy musi minąć, aby system "nauczył się miasta" i zaczął działać jak należy - zastrzega Robert Jaworski z Siemensa.
Obecnie firma Siemens podpina do systemu skrzyżowania na trasie szybkiego tramwaju. - Na trasie tramwaju znajduje się 29 skrzyżowań. Podłączonych do układu czynnych i w pełni działających jest na razie 14 - wyjaśnia wiceprezydent Tadeusz Trzmiel. - Następne osiem skrzyżowań zostanie włączonych do systemu do 6 lutego - dodaje.
Wszystkie skrzyżowania na trasie szybkiej "pięćdziesiątki" powinny być gotowe do 28 lutego. Na tym nie zakończą się się jednak prace przy obszarowym systemie sterowania ruchem. Pozostanie uruchamianie systemu na wszystkich skrzyżowaniach dochodzących do trasy szybkiego tramwaju,
a potem uruchomienie go w rejonie pierwszej obwodnicy.
Krakowianie, którzy liczyli na szybkie rozładowanie ulicznych zatorów po uruchomieniu systemu zawiodą się. Poczekają co najmniej kilka miesięcy na usprawnienie komunikacji miejskiej.
Firma Siemens tłumaczy spóźnienia w testowaniu układu jego skomplikowaniem. - Łączenie wszystkich elementów systemu jest trudne - wyjaśnia Mirosław Salwach z Siemensa. - Musimy np.przystosować do niego prawie 200 tramwajów, a ponieważ są różnorodne, każdy wymaga odrębnej pracy - dodaje.
|
No i coś co mnie najbardziej urzekło. Wszyscy chcą mieć, byle nie u siebie .
Kod:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/82175,600-milionow-za-tak-dla-spalarni-odpadow-w-krakowie,id,t.html
Cytat:
Rośnie napięcie wokół inwestycji w Nowej Hucie. Przeciwnicy spalarni grożą jej zwolennikom.
Władze dzielnicy XVIII Nowa Huta w Krakowie wyraziły zgodę na budowę spalarni odpadów na swoim terenie - przy ul. Giedroycia lub na Kujawach. Ale nic za darmo.
W zamian za przychylną opinię w tej kwestii prezydent miasta ma zrealizować szereg inwestycji, które wynagrodzą mieszkańcom Nowej Huty sąsiedztwo zakładu utylizacji śmieci. Ich szacunkowy koszt
to łącznie prawie... 600 mln zł. To jednak nie przekonuje przeciwników inwestycji. W ostatnich dniach pod adresem radnych i mieszkańców padły groźby.
Jedna z zastraszonych radnych w ogóle nie pojawiła się na czwartkowym głosowaniu. Nie chce wypowiadać się na ten temat. Ustaliliśmy, że pod jej zakładem pracy pojawili się demonstranci.
- Podczas spotkań z mieszkańcami w emocjach padały mocne słowa - przynaje Józef Krężołek, radny dzielnicy XVIII.
Uchwałę mówiącą "tak" dla spalarni podjęto niemal jednogłośnie. Wcześniej odbyła się jednak burzliwa dyskusja między zwolennikami i przeciwnikami inwestycji. Nad przebiegiem rozmów czuwała grupa strażników miejskich.
- To szansa dla dzielnicy. Z budżetu Krakowa rocznie na Nową Hutę przeznacza się jakieś 5 proc. środków. Mam nadzieję, że to się zmieni już w tym roku - mówi Edward Porębski, przewodniczący rady dzielnicy XVIII. - Uchwała nie przesądza o tym, że spalarnia będzie u nas, ale inne dzielnice zazdroszą nam, że zabezpieczyliśmy swoje interesy - dodaje. Komitety protestujące przeciwko budowie spalarni zapowiedziały dalszą walkę.
Do 10 lutego prezydent ma powołać zespół zadaniowy, który do kwietnia będzie pracował nad ustaleniem harmonogramu wykonania inwestycji.
- Musimy określić zakres prac, co pozwoli nam dokładniej oszacować koszty - mówi Tadeusz Trzmiel, wiceprezydent. - Prace zostaną zrealizowane w latach 2010 - 2014. Najważniejsze z nich to modernizacja ulicy Igołomskiej oraz uzupełnienie sieci wodociągów i kanalizacji w tym rejonie.
Nie wszystkim jednak pomysł wpompowania w Nową Hutę ponad pół miliarda złotych się podoba.
- Za tę kwotę można wybudować 3 tys. mieszkań i np. całe osiedle spod spalarni przenieść na Wolę Justowską - zauważa radny Bogusław Kośmider (PO).
- Trzeba brać pod uwagę realia i możliwości miasta. Jeśli sama spalarnia będzie kosztować ok. 600 mln zł to rekompensaty powinny wynieść ok. 15 proc. tej kwoty - dodaje.
|
Kod:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/80540,turysci-kojarza-polske-z-krakowem,id,t.html
Cytat:
Mamy świetny wynik w raporcie o turystyce. Wyprzedziliśmy Warszawę, Gdańsk i... Wałęsę.
Z raportu Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że Kraków jest najczęściej kojarzony przez cudzoziemców ze słowem Polska.
Dostaliśmy 87 głosów. Sondaż został przeprowadziony wśród przedstawicieli branży turystycznej i dziennikarzy z 17 krajów świata.
Pozostawiliśmy daleko w tyle Warszawę (25 głosów), "Solidarność" (16 głosów), a nawet Lecha Wałęsę (16 głosów). Na pierwszym miejscu postawili nas Austriacy, Francuzi, czy Hiszpanie. Jedynie Belgom Polska kojarzy się najczęściej z Warszawą, a Japończycy postawili na Chopina.
Podobnie na pytanie: "które miejsce rekomendowałbyś jako warte odwiedzenia podczas podróży
do Polski?", uczestnicy ankiety bez wahania wskazywali Kraków. Dostaliśmy 684 głosy.
684 - tylu cudzoziemców (z grupy 885 osób) poleciło odwiedzić Kraków
Drugie miejsce zajęła Warszawa - 419 głosów. Następne w kolejce Trójmiasto zebrało 392 głosy.
- Mając przed sobą takie dane, pozostaje się tylko cieszyć - ocenia Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki.
Jednak Bartłomiej Walas, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej przestrzega przed "hurraoptymizmem".
- Turyści stają się coraz bardziej wybredni. Wawel, Jan Paweł II czy muzeum Czartoryskich niedługo może nie być już magnesem przyciągającym turystów do Krakowa - mówi. - Coraz większą rolę zaczynają odgrywać masowe wydarzenia kulturalne czy turystyka biznesowa - podkreśla Walas.
Grażyna Leja zapewnia, że Kraków o tym nie zapomniał. - Potrzebujemy centrum kongresowego
z prawdziwego zdarzenia i już trwają prace nad jego budową - mówi. - Zaangażowaliśmy się również
w turystykę religijną, a w planach mamy także poszerzenie oferty o turystykę kulinarną - wylicza.
Z raportu POT wynika czarno na białym, że Kraków wśród wszystkich miast polskich ma największy potencjał. - Nie zamierzamy go zmarnować - zapewnia Leja.- Nie martwiłabym się także o atrakcyjność Krakowa pod kątem wydarzeń kulturalnych - dorzuca.
Wśrod czternastu wydarzeń kulturalnych Polski o zasięgu międzynarodowym, wymienionych przez POT w dokumencie znalazły się aż trzy imprezy z krakowskiego podwórka: Krakowski Festiwal Filmowy, Festiwal Kultury Żydowskiej oraz Sacrum Profanum.
|
|