1q2 napisał(a):

prawniku25 - nie wiem czy z Ciebie prawnik czy sobie takiego nicka wziales , ale jesli juz na takiego sie kreujesz, to mysle ze logiczne myslenie powinno byc Twoja mocna strona.....a jak widze , masz w tym ogromne braki.
Z czescia Twoich wnioskow zgodzic sie moge, natomiast po kiego grzyba tak przyjebales sie do Lysego - pojac nie moge.
Pierwszy aspekt koledzy Ci juz wyjasnili - Lysy nawet jesli by mial duzo oszczednosci , to 'za swoje' transferow do Wisly przprowadal nie bedzie .Wiec jesli chodzi o ich brak , tu aderesatem Twoich obelg powinien byc Cupial.
To on ustala czy ma byc jakas kasa na transfery czy nie - a jego ustalen pilnuje Rada Nadzorcza.To jest proste jak drut
Wiec zostaje drugi aspekt czyli klamstwa Lysego i tu powinienes sobie dobrze zdawac sprawe ze w naszym klubie, jednym z najwazniejszych zadan dyrektora sportowego jest wlasnie dezinformacja.Tak robil jego poprzednik , poprzednik poprzednika i tak robi Lysy.Dlatego sam Lysy jest tu tylko pionkiem w grze - odejdzie, przyjdzie kolejny i tez bedzie opowiadal bajeczki.
|
Co do Bednarza, w obecnej sytuacji vide kondycji finansowej- funkcja dyrektora sportowego w naszym klubie jest zbyteczna ...
Z punktu logiki do której się odnosisz obecnego stanu nie można uznać za normalny...
Jako prawnik Bednarz powinien wiedzieć, że lać wody nie można i za to mam do niego największe pretensje- po co gadał o pozycjach na które chcą sprowadzić zawodników, wiedząc już i tak że skarbiec ma pusty...
Cupiał robi co chce to prawda, ale myślę że gdyby znalazł się ktoś racjonalnie tłumacząc pewne kwestie związane z prowadzeniem klubu szeroko pojętym to może przejrzał by na oczy...
Mamy właściciela, który od lat niczego się nie uczy, dawał pieniądze z początku teraz nie daje i to cała strategia jego działania przyznaję "oświecona"...
Co do zadań dezinformacji, naszego dyrektora sportowego- podejrzewam że on sam nie wie co jest prawdą a co już fikcją, działając w naszym klubie...