No panowie i panie, czasowo się dzisiaj idealnie układa żeby iść najpierw na halę i wspomóc koszykarki, a potem do Wiślaków/Jamy obejrzeć ręcznych!
Ja osobiście wierzę w zwycięstwo. Postawiłem na Polskę jeszcze w środę jak był kurs 7.0 i teraz nie żałuje, bo spadł do 4.45. Chorwaci będą mieli za sobą publikę, ale to zwiększa szanse na to, że spalą się psychicznie. No a poza tym, w końcu musimy kiedyś wygrać ważny mecz z gospodarzem jakiejś imprezy...