Wyświetl pojedynczy post
jachting
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2678
Stary 30.01.2009, 08:45
Ta kryzys ,opozycja się cieszy ,Prezydent będzie miesiąc przetrzymywał pakiet antykryzysowy bo ustawa pozwala ....
Skora jest taki wielki, powinna być ogólnonarodowa współpraca , opozycja może się wyrażać przez pomysł i działania .
Przynajmniej w Stanach tak działają ponadpartyjnie dla dobra kraju , u nas sie kibicuje .

Cytat:
Jesteś panem tego, co zrozumiałeś, i niewolnikiem tego, czego nie rozumiesz. Jeśli nie rozumiesz siebie, jesteś niewolnikiem własnych myśli, nawyków, emocji, wiedzy, doświadczenia, mądrości, działania. Jak można być niewolnikiem wiedzy, mądrości ? możesz zapytać.
Można, jeśli wiedza, doświadczenie i mądrość nie prowadzą Cię do coraz wspanialszego życia. Jeśli każdy kolejny dzień nie jest coraz lepszy i nie stajesz się coraz szczęśliwszy, to znaczy, że działania, które wykonujesz, nie idą w kierunku Twojego dobra.To kto wtedy je dyktuje i dla czyjego dobra je wykonuje? Dyktują je Twoje nawyki, które nie są Twoje, tylko zostały Ci wprogramowane przez proces edukacji i wychowania. Edukacja to program rządowy, a więc normalne, że mamy być mrówkami i pracować dla rządu.

Jeśli chodzi o wychowanie, to oczywiście rodzice zawsze chcą dobra swoich dzieci. Jednak każdy zawsze na pierwszym miejscu stawia dobro własne, dopiero potem dobro innych, nawet jeśli ci inni są jego dziećmi. Nie ma altruistów. Nawet najwięksi mistycy i święci, którzy całe życie poświęcili innym, zrobili to tylko dlatego, że mistycyzm to zrozumienie, a raczej głębokie odczucie jedności z innymi ludźmi i światem, więc jeśli rozumiesz, że świat to Ty, to poświęcając się dla świata, robisz to dla siebie. Obojętnie jaką filozofią się zechcesz podpierać, to i tak całe życie poświęcasz sobie i tylko sobie. Liczy się tylko to, co ma jakikolwiek związek z Tobą, ze zwiększeniem Twojego poziomu radości i dobrego samopoczucia. Nawet jeśli ktoś Cię kocha, to tak naprawdę, kocha on własne dobre samopoczucie, jakie daje mu przebywanie z Tobą. Kiedy ktoś płacze po stracie kogoś bliskiego, to tak naprawdę użala się nad sobą, bo został sam. Tacy niestety jesteśmy i jeśli tego nie zrozumiemy i nie zaakceptujemy, to rozbudujemy nasz świat o niekończące się ilości złudnych idei, nadziei, teorii, które prędzej czy później runą jak domek z kart, a my staniemy się pustymi skorupami złudzeń.
Nie, to nie jest egoizm, a nawet jeżeli jest, to nie ma większego znaczenia, bo tak po prostu jest i nie masz na to wpływu. Każda roślina, zwierzę, człowiek czy wirus zainteresowany jest tylko sobą, więc można by przypuszczać, że tak powinno być. A więc nie udawaj więcej altruisty ani filantropa, bo to jedno wielkie oszustwo. Liczysz się tylko TY.
Czyli pierwsza lekcja życia polega na zrozumieniu, że tak naprawdę jesteś sam na tym świecie i nikomu na Tobie nie zależy, chyba że przynosisz komuś zysk. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że spośród 100 osób, które znasz, 80% nie obchodzą Twoje problemy, a pozostałe 20% wręcz się cieszy, że je masz. Niedawno pewna znajoma opowiadała mi, jaka to jest zachwycona, bo znalazła w Internecie program partnerski, w którym jego twórcy piszą, że będą jej pomagać, kochać ją i zrobią wszystko, żeby została milionerką. Chodziło o sprzedaż książek. Od razu zrobiła stronę internetową i poprosiła mnie, żebym napisał jej ładnie brzmiące powitanie na stronie
tytułowej.
Napisałem jej więc:

Witam Cię, nieudaczniku, któremu się tak kliknęło, że znalazł się na mojej stronie. Skoro już masz tego pecha, że się tu znalazłeś, to trzeba Tobą trochę pomanipulować, żeby zarobić na Tobie pieniądze... Chciałem powiedzieć ? chcę Cię zaprosić do wspaniałego programu partnerskiego. Tak brzmi lepiej, nie? Chociaż docelowo chodzi o to pierwsze, ale każdy pisze to drugie, a głupi frajerzy dają się nabierać, ha ha ha. Jeszcze tu jesteś? Jeszcze Cię nie cofnęło? Idź lepiej na inne strony, gdzie będą Ci kadzić, że chcą dać Ci wspaniałą szansę (czytaj: chcą Cię wciągnąć, żebyś na nich robił), że zależy im na Tobie (czytaj: na pieniądzach), że będziesz dużo zarabiał (czytaj: jak się naharujesz i coś zarobisz, to oni z tego będą mieli działkę), że mają wspaniałe produkty (czytaj: trzeba to badziewie jakoś upchnąć), że oni na pewno Ci pomogą (czytaj: będą Cię mieli gdzieś, bylebyś tylko dla nich robił).
A więc jeśli jeszcze tu jesteś, to znaczy, że dałeś się dobrze zmanipulować, he he he, więc przechodzimy do konkretów:
Mamy wspaniałe produkty (gdzieś to już słyszałeś?), większość z nich to książki. No wiesz, takie coś do czytania. Po co czytać?
Nie wiem, ale niektórzy to robią, jak im nawali telewizor. Nie, nie, lepiej poczytać, bo inaczej zwiększysz wyż demograficzny.
Wiesz, jeden facet to podobno chciał sobie w łeb palnąć, ale nie palnął, bo przeczytał książkę. A inny to nawet przestał bić żonę. Co, nie bijesz? Nie ma problemu, zawsze możesz zacząć.
Nie chcesz czytać? To może chciałbyś napisać? O czym? Czy to ważne? Słyszałem, że ?każda potwora znajdzie swego amatora?, a więc nie przejmuj się, tylko pisz.
Co? Nie wiesz jak? Mamy o tym książkę. Przeczytasz i będziesz wiedział. Co, nie umiesz czytać?
To się nawet nie przyznawaj, bo zapiszą Cię do jakiejś głupiej szkoły i będziesz musiał codziennie ganiać jak idiota. Ja to przerabiałem, mówili, że będę wykształcony. Żeby to chociaż życie było z tym wykształceniem lepsze. A tu nic, tylko coraz gorzej. Wiesz, kiedy było najlepsze?
Gdy miałem pięć lat i nie umiałem czytać. Czemu mi to odebrali? Co im przeszkadzało, że byłem szczęśliwy?
No, wyjmuj kartę kredytową i kupuj, nie zawracaj głowy.
----------
Przemyśl swoje życie i przyznaj się przed sobą do tego, że jednak jesteś egoistą.
---------
Czyli pierwszym prawem zrozumienia świata jest zrozumienie, że nie ma ludzi bezinteresownie dobrych. Prawo to jednocześnie implikuje następne, które mówi, że również nie ma ludzi bezinteresownie złych. Jeśli ktokolwiek robi cokolwiek, to tylko dlatego, że ma powód, który z jednego punktu widzenia może być zły, a z innego dobry. Dla człowieka, który to coś robi, zawsze jest dobry.
Dlaczego ludzie strajkują? Czy widziałeś kiedyś strajk z powodu innego niż pieniądze?
Dlaczego ludzie nie strajkują z powodów ważniejszych od pieniądza?

Bo nie dostrzegają nic ważniejszego. Nie wiedzą, że żyją w biedzie nie dlatego, że mają złego szefa albo zły rząd, tylko złe myślenie. Szef i rząd zawsze będą tacy sami: będą dbać o siebie, a Tobą będą manipulować i dawać minimum, poniżej którego zaczniesz strajkować.
Gdybyś więc naprawdę chciał poprawić sytuację społeczną, to należałoby strajkować przeciwko ludzkiemu egoizmowi, negatywnym informacjom, z których bierze się agresja, przeciwko horrorom w kinach, kłótniom w rodzinach, konfliktom politycznym, społecznym, religijnym.
Wiem, że bzdury piszę, bo kto miałby strajkować, kiedy wszyscy się kłócą, oglądają horrory, są egoistami i uważają, że ich religia jest jedyna i najlepsza. Trzeba by chyba zaprosić Marsjan, żeby strajkowali. Ziemianie nie dadzą rady, bo widzą tylko pieniądze.
Nie mówię, że jest coś złego w pieniądzach. Problem polega tylko natym, że wszyscy jesteśmy tacy sami i krytykując kogokolwiek za cokolwiek, tak naprawdę krytykujemy cechy, które sami posiadamy. Gwarantuję Ci, że gdybyś znalazł się w sytuacji człowieka, którego krytykujesz, to w większości wypadków postąpiłbyś tak samo jak on. Ludzie działają według schematów. Analogicznie: ci, którzy krytykują Ciebie, gdyby znaleźli się w Twoich butach, zrobiliby to samo.
Słyszałeś o eksperymencie Milgrama? Jeżeli nie, to sprawdź w Google.
W każdym razie ? zostało udowodnione, iż ludzie w większości tak bezkrytycznie słuchają autorytetów, że są w stanie torturować lub nawet zabić drugiego człowieka, gdy poleci im to zrobić ktoś, kogo uważają za autorytet.
Jeśli większość tak robi, to można by zadać sobie pytanie: ?Kim jest ta mniejszość, która by tego nie zrobiła. Otóż są to ludzie, nazwijmy ich: na wyższym pułapie świadomości. Ludzie, którzy odbierają świat bardziej intuicyjnie. Oni nie przyjmują poleceń od autorytetów. Sami są dla siebie autorytetami i jeśli trzeba, to są w stanie zaprzeczyć autorytetom. Nie są przez to popularni i na przestrzeni dziejów tacy ludzie często przypłacali życiem swoją inność. To są ludzie, którzy mają coś, dla czego warto żyć.
Czy wiesz, jaką siłę daje posiadanie czegoś, dla czego warto żyć? Czy masz coś takiego? Czy w Twoim życiu jest coś, co pasjonuje Cię do tego stopnia, że poświęciłbyś temu życie?
Jeśli nie, to Twoje życie jest smutne. Żyjesz z dnia na dzień, nie wiesz po co, męczysz się i boisz się śmierci. Natomiast jeśli masz coś takiego, wtedy Twoje życie staje się piękne, radosne i wspaniałe. I największym paradoksem jest to, że wtedy nie masz problemu z oddaniem życia.

Bo coś, dla czego warto żyć jest zarazem czymś, dla czego warto umrzeć.
=======================
Znajdź w swoim życiu coś, dla czego warto żyć
}=======================
Ten tekst wpasowuje się w parę dyskusji ,proszę nie zrażać się długością ,tekst jest lekki .
Ale w sumie to taka ciekawostka,do przemyślenia
Ostatnio edytowane przez jachting : 30.01.2009 o godz. 09:02.
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."